Poniedziałek nie przyniósł zmian w technicznej sytuacji kontraktów na WIG20. Seria wrześniowa (przy niewielkich obrotach) przez całą sesję poruszała się w przedziale 1229-1238 pkt, co oznacza, że nie udało się wybić powyżej maksimum z piątkowej sesji. Należy nadmienić, że maksimum to (1244 pkt) jest najwyższym poziomem w trwającym od początku marca trendzie wzrostowym. Jego pokonanie powinno więc oznaczać kontynuację zwyżki. Posiłkując się jednak tylko wykresem serii wrześniowej, można dojść do wniosku, że wybicie się futuresów na WIG20 ponad 1244 pkt jest dość prawdopodobne, ale miejsca na wzrost nie będzie już dużo. W okolicy 1260 pkt znajduje się bowiem górna linia blisko 4-miesięcznego kanału wzrostowego. Także strefa 1250-1260 pkt to dość istotna bariera podażowa, wyznaczająca na wykresie kontynuacyjnym najwyższy poziom z ostatniego roku. Tuż nad 1250 pkt znajduje się dodatkowo opór tworzony przez opadającą linię łączącą maksima z kwietnia 2001 oraz stycznia i maja 2002 roku. Pokonanie 1260 pkt będzie świadczyło o dużej sile kupujących, a to w średnim terminie powinno poskutkować zwyżką nawet w okolice 1400 pkt.
Wysokie wartości wskaźników, świadczące o wykupionym rynku, w połączeniu z bliskimi oporami pogarszają pozycję byków. Z drugiej jednak strony, to kupujący dyktują warunki w ostatnim czasie i dopóki nie pojawią się wyraźne oznaki ich słabnięcia, lepiej nie grać przeciwko nim. Takim pierwszym sygnałem, świadczącym o problemach z kontynuowaniem zwyżki, będzie spadek poniżej 1215 pkt. Wsparcie tworzy tu lokalny szczyt z początku czerwca oraz przyśpieszona linia trendu, prowadzona na wykresie świecowym. Pokonanie tej bariery będzie groziło przeceną o kolejne 40 pkt, do głównej linii trendu (1175 pkt).