Wartość zakończonych transakcji fuzji i przejęć (M&A) wyniosła w pierwszych sześciu miesiącach 2003 r. 464 mld USD. Rok wcześniej było 571 mld USD. Tendencja do ograniczania konsolidacji na światowym rynku, spowodowana osłabieniem gospodarczym w największych państwach świata, zmniejszeniem międzynarodowego handlu i wzrostem niepewności na arenie geopolitycznej, wciąż się utrzymuje. Kurczenie się rynku M&A jest jednak coraz wolniejsze, co daje nadzieję na wyhamowanie negatywnej tendencji w najbliższych latach. Obecny spadek o 19% jest o wiele mniejszy od poprzednich. W I półroczu 2001 i 2002 r. było to odpowiednio 48% i 45% - podaje KPMG. Obniżyła się także liczba transakcji M&A, z prawie 11 tys. rok temu do 7324 obecnie. Prawie 2,5 tys. fuzji i przejęć jest natomiast w trakcie realizacji. Nie były one jednak wzięte pod uwagę w raporcie.
- Spowolnienie gospodarcze jest oczywiście najważniejszym powodem kolejnego spadku wartości rynku M&A. Warto jednak zwrócić także uwagę na inny fakt. W latach 90., kiedy liczba łączących się firm rosła na fali ogólnoświatowego ożywienia w bardzo szybkim tempie, spora część transakcji została podjęta zbyt pochopnie. Często przeszacowywano efekt synergii i teraz wiele firm musi czekać na jego wystąpienie, zanim ponownie zacznie myśleć o akwizycjach - powiedział nam Krzysztof Klamut, dyrektor KPMG Corporate Finance w Polsce i szef działu Consumer & Industrial Market na Europę Środkowowschodnią.
Europa wchodzi do USA
W I połowie br. największą transakcją M&A na świecie było przejęcie amerykańskiej firmy farmaceutycznej Pharmacia przez rodzimego giganta z branży - Pfizera. Jej wartość to prawie 58 mld USD. Drugie miejsce przypadło Credit Agricole, które przejęło 82% udziałów w Credit Lyonnais. Transakcja była już jednak ponad-trzykrotnie mniejsza, wyniosła 16,4 mld USD.
W Top 10 jako przejmujący wzięły udział 3 firmy ze Stanów Zjednoczonych, a jako przejmowany - 5. Relatywna przewaga największej gospodarki świata nad zachodnią Europą stopniowo maleje, a firmy ze Starego Kontynentu coraz chętniej wchodzą do USA. - Pomimo zmniejszania się rynku M&A, proces globalizacji wciąż postępuje coraz szybciej. Naturalną rzeczą jest, że firmy europejskie, szukając możliwości zwiększenia obrotów, robią to także w USA. Ostatnie kłopoty gospodarcze spółek ze Stanów Zjednoczonych niewątpliwie sprzyjają tendencji wchodzenia tam koncernów ze Starego Kontynentu - twierdzi K. Klamut