Jak już pisaliśmy, w grudniu ubiegłego roku Tele-Fonika scedowała na firmę Blue Aries Capital wierzytelność wobec operatora telefonii stacjonarnej El-Net. Od tamtej pory spółka BAC starała się odzyskać 29 mln zł długu, który powstał kilka lat temu.

Bydgoska Fabryka Kabli, firma, którą z czasem wchłonęła Tele-Fonika, była poręczycielem kredytu udzielonego El-Netowi przez konsorcjum banków w 1999 roku. Gdy operator przestał go spłacać, lider konsorcjum - BRE - zwrócił się do Tele-Foniki o zapłatę poręczenia. Spółka zapłaciła i od tego czasu starała się odzyskać 26 mln zł wraz z odsetkami od głównego kredytobiorcy. Wreszcie, pod koniec 2002 roku, zdecydowała się skorzystać z usług BAC. Ta w kwietniu złożyła wniosek o upadłość El-Netu. Warszawski Sąd Gospodarczy przyjął go 17 kwietnia. W uzasadnieniu wniosku BAC napisała, że wierzytelność jest bezsporna, wymagalna i znajduje odzwierciedlenie w księgach El-Netu.

Jeszcze pod koniec ubiegłego tygodnia wniosek był ważny.

Jednak wszystko wskazuje na to, że kilka dni temu, tuż po podpisaniu przez BRE Bank umowy zakupu El-Netu, Tele-Fonika przejęła z powrotem wierzytelność wobec operatora. Jeśli będzie chciała kontynuować kroki BAC, musi złożyć własny wniosek o upadłość. - Tele-Fonika posiada wierzytelności El-Netu. Blue Aries nie prowadzi obecnie działań w imieniu spółki - powiedział Jerzy Jurczyński, rzecznik Tele-Foniki.

Nie chciał jednak zdradzić, jakie kroki podejmie firma, którą reprezentuje, aby odzyskać pieniądze. - Naszym zdaniem, proces odzyskiwania wierzytelności trwa już zbyt długo. Z drugiej strony widzimy szanse na polubowne zakończenie sprawy, gdy wierzytelność wróci do byłego właściciela - wyjaśnił Maciej Popenda, prokurent w BAC.