Burmistrz argentyńskiego miasteczka Magdalena, które w 1999 roku
ucierpiało w wyniku katastrofy ekologicznej spowodowanej przez należący do Shella tankowiec, kupił jedną akcję tego koncernu, aby domagać się od niego odszkodowania. - Robię
to jako zwykły obywatel. Byliśmy bardzo cierpliwi, ale firma ignoruje wyrok sądu, który nakazał jej zapłacenie odszkodowania za zniszczenia
- powiedział Juan Sibetti, który zamierza wziąć udział w najbliższym
walnym Shella.