Od 1 lipca amerykańscy pracodawcy zaczęli potrącać przy wypłatach niższe zaliczki od podatków dochodowych. To bezpośredni rezultat obniżki podatków o 350 mld USD przegłosowanej przez Kongres z inicjatywy prezydenta George`a W. Busha. Już w najbliższych dniach wiele rodzin zacznie otrzymywać rabaty podatkowe po 400 dolarów na każde wychowywane dziecko. Proces rozsyłania czeków zacznie się pod koniec tego miesiąca. Z rabatów skorzysta 25 milionów podatników. Dla większości gospodarstw domowych podwyżka wypłat nie będzie zbyt wielka i nie przekroczy 20 dolarów na tydzień, ale w skali całego półrocza efekt będzie się kumulować.

Oprócz tego wiele rodzin zaczęło dysponować sporymi nadwyżkami finansowymi po przefinansowaniu pożyczek hipotecznych. Stopa oprocentowania kredytów na zakup domu znajduje się w USA na najniższym poziomie od ponad 40 lat. Spłacenie starych pożyczek i zaciągnięcie nowych na niższy procent pozwoliło wielu gospodarstwom domowym na wygospodarowanie nadwyżek finansowych.

Mimo słabszych od prognoz raportów makroekonomicznych Stany Zjednoczone powinny odnotować wzrost wydatków konsumpcyjnych w drugiej połowie bieżącego roku - twierdzą zgodnie ekonomiści. Wprawdzie dalszy wzrost bezrobocia (w czerwcu do 6,4%) na krótszą metę może jeszcze obniżyć wskaźniki zaufania konsumentów, ale zjawisko powinno okazać się przejściowe. - Połączenie dużych cięć podatkowych oraz większej podaży pieniądza prawie na pewno zwiększy wydatki konsumenckie w II półroczu - twierdzi Paul Kasriel, główny ekonomista Northern Trust. Większość ekonomistów uważa, że w trzecim i czwartym kwartale tempo wzrostu gospodarczego może osiągnąć poziom 3,5%.