W ciągu półtora miesiąca biura maklerskie wydały rekomendacje dla takich spółek, jak Hoop, CSS, Groclin, MacroSoft, Eldorado czy Efekt. Jeszcze w ub.r. firmy tego formatu nie znalazłyby analityka, który zdecydowałby się poświęcić im uwagę. Także obecnie niektóre duże instytucje (CDM Pekao, DI BRE Banku) nie mają dla nich czasu. Jednak istnieje kilka biur, które uzupełniają tę niszę. Dominującą pozycję zajmują wśród nich Bankowy Dom Maklerski PKO BP, Biuro Maklerskie BGŻ i Dom Maklerski BOŚ.
Rekomendacja
uwalnia potencjał
- Koncentrujemy się na średnich spółkach. Jest to nasza strategia i świadomy wybór. Doszliśmy do wniosku, że na rynku brakuje informacji o tzw. MID-capach, a często zdarza się, że mają interesujące fundamenty - mówi Sebastian Słomka, zastępca naczelnika wydziału doradztwa BDM PKO BP. Wskazuje też, że zachowanie kursu firm, dla których dom maklerski wydaje rekomendacje, potwierdza tę tezę. Zazwyczaj po opublikowaniu raportu ich akcje zyskują kilkanaście-kilkadziesiąt procent. Np. w czwartek opublikowany został raport o CSS, w którym akcję firmy wyceniono na 15,7 zł. Na piątkowej sesji jej kurs zyskał 10,5%.
Podobnie było w przypadku Relpolu. W piątek, 4 lipca, S. Słomka wydał dla tej firmy rekomendację "kupuj", a walor wycenił na 60 zł (w dniu wydania raportu za papier spółki płacono 42,4 zł). Kurs początkowo ruszył niemrawo, ale już na trzeciej z kolei, środowej sesji zyskał ponad 10%.