Reklama

Małe i średnie firmy ważne dla TFI

Kursy firm o jednocyfrowym wskaźniku C/Z rosną z sesji na sesję. To efekt zainteresowania ze strony TFI - twierdzą analitycy. Koniunktura na rynku akcji sprawiła, że powróciły uśpione do tej pory spółki. Należy do nich Hydrotor. Zmiany w statucie tucholskiej firmy umożliwiają nabycie znaczących pakietów inwestorom finansowym.

Publikacja: 22.07.2003 08:49

- W kręgu zainteresowań inwestorów jest każda firma o jednocyfrowym wskaźniku P/E (cena do zysku na jedną akcję - red.) - uważa Tomasz Mazurczak, szef działu analiz w Domu Inwestycyjnym BRE Banku. Taki poziom wskaźnika może oznaczać, że spółka ma dobre wyniki i nie jest droga. Zasada znajduje potwierdzenie w ruchach kursów spółek z GPW.

W tym roku powodzeniem cieszą się papiery takich firm, jak Stalprofil (półroczna stopa zwrotu na tych papierach wyniosła 303,04%) czy Remak (136%).

Hydrotor zwolnił blokadę

Ostatnio jednak największym zainteresowaniem cieszą się akcje Hydrotoru. W piątek walory tucholskiej firmy zyskały 14%. W poniedziałek - kolejne 19,2%.

Struktura akcjonariatu firmy jest silnie rozdrobniona. Jedynym znaczącym akcjonariuszem działającej w sektorze hydrauliki siłowej firmy jest jej prezes, Wacław Kropiński. Posiada akcje, które dają prawo wykonywania ponad 6% głosów na walnym zgromadzeniu spółki. Walory firmy mają także inni - byli i obecni - pracownicy Hydrotoru. Ponieważ dysponują papierami uprzywilejowanymi co do głosu (5:1), wejście do spółki inwestora finansowego, który chciałby posiadać 5% głosów na WZA, jest - a właściwie do tej pory było - utrudnione.

Reklama
Reklama

Sytuacja zmieniła się po ostatnim walnym. Między innymi usunięto ze statutu zapis, zgodnie z którym przeniesienie akcji imiennych, z wyjątkiem dziedziczenia, mogło nastąpić wyłącznie na rzecz akcjonariuszy - założycieli Hydrotoru, będących nadal pracownikami firmy. Nadal jednak na przeniesienie walorów muszą się zgodzić zarząd i rada nadzorcza spółki.

TFI doważają małe i średnie?

Zdaniem T. Mazurczaka z DI BRE Banku, do największych klientów zainteresowanych walorami spółek o średniej i małej kapitalizacji należą obecnie Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych.

- W większości przypadków wynika to z chęci wypracowania lepszych niż konkurencja wyników - wyjaśnia Adam Drozdowski, zarządzający TFI Handlowy. Małe i średnie firmy dają taką możliwość. Tu, bardziej niż wyczucie rynku, liczy się dobór spółek. - Na początku cyklu kupujemy spółki określane mianem "value", czyli niedowartościowane. Na końcu - te typu "growth", które - tak jak IT - wprawdzie nie należą już do najtańszych, ale notują dobre wyniki i nadal mają szanse je poprawić w dłuższym okresie - mówi A. Drozdowski.

Bez komentarza pozostawia pytanie, czy Handlowy interesuje się Hydrotorem. Przyznaje jednak, że firma ma w portfelu kilka małych i średnich spółek. Kilkanaście spółek mają również fundusze PKO/Credit Suisse. - W portfelach funduszu akcji i mieszanym takie akcje są zawsze. Oczywiście, każdy przypadek należy analizować oddzielnie - mówi Sławomir Gajewski, zarządzający w PKO/CS.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama