Już kilka miesięcy temu Polskie Sieci Elektroenergetyczne wystawiły na sprzedaż większościowy (60-proc.) pakiet grupy, w skład której wchodzą, oprócz Tel-Energo, także Niezależny Operator Międzystrefowy (NOM), Telbank oraz kilka mniejszych podmiotów. W tym tygodniu upływa termin, w jakim potencjalni inwestorzy mogą składać wstępne oferty. Tymczasem dotychczasowi właściciele Tel-Energo nadal nie rozwiązali kwestii istotnej zarówno dla tej firmy, jak i jej przyszłych udziałowców. Chodzi o aport 20-letniego skapitalizowanego czynszu za dzierżawę szkieletowej sieci światłowodów, który PSE mają wnieść do Tel-Energo, w zamian za akcje nowej emisji. W ten sposób operator miał otrzymać ok. 210 mln zł.

Na operację miało zgodzić się już czerwcowe walne. Tak się jednak nie stało i sprawa powróciła miesiąc później w nieco zmienionej wersji. W porządku piątkowych obrad znalazł się projekt uchwały, która przewidywała, że na akcje Tel-Energo zostanie zamieniona zarówno przyszła wierzytelność PSE (ok. 210 mln zł) oraz już istniejąca (90 mln zł czynszu za wynajem sieci, z zapłatą którego zalega Tel-Energo). Jak poinformowała R. Wegnerowska, rzecznik prasowy PSE, piątkowe WZA Tel-Energo zostało przerwane na prośbę zarządu spółki. Jak się dowiedzieliśmy, WZA nie mogło uchwalić podniesienia kapitału, bo nie przygotowano odpowiednich dokumentów. PSE i Tel-Energo nie podpisały nadal umowy dzierżawy sieci szkieletowej światłowodu.

Pierwotnie, jeszcze czerwcowe WZA Tel-Energo miało zdecydować również o połączeniu z NOM-em i Telbankiem. Jak się dowiedzieliśmy wczoraj, proces ten przełożono na 2004 r.