"Niedobre jest to, że po pierwszym półroczu bank ma tylko 109,5 milionów złotych zysku, a wygląda na to, iż możliwości powiększenia wyniku są bardzo ograniczone. Pewnie więc nie uda się na koniec roku osiągnąć wyniku z 2002" - powiedział Jakub Korczak, analityk CAIB. Ubiegły rok bank zakończył skonsolidowanym zyskiem w wysokości 272,7 miliona złotych, a prezes Jacek Kseń zapowiadał już na początku czerwca, że bieżący rok może być gorszy niż poprzedni. Ankietowani przez Reutera analitycy spodziewali się w drugim kwartale zysku na poziomie 57,6 miliona złotych. Wynik netto drugiego kwartału był jednak lepszy o 26,2 procent niż wypracowany w pierwszych trzech miesiącach tego roku. Było to efektem wzrostu sprzedaży produktów strategicznych banku, którymi są kredyty mieszkaniowe i karty kredytowe oraz wyższych zysków z inwestycji kapitałowych. Dzięki kampanii promocyjnej przeprowadzonej w drugim kwartale i obniżaniu stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej (RPP), kwota przyznanych kredytów wyniosła 213,1 miliona złotych, co zwiększyło wartość portfela do 1,55 miliarda złotych. Bank zwiększył też sprzedaż kart kredytowych, których liczba wzrosła w stosunku do pierwszego kwartału o 11,6 procent. Pozytywny wpływ na wyniki miały dywidendy wypłacone przez spółki wchodzące w skład portfela banku, które w sumie wyniosły 26 milionów złotych. Najwyższa, wynosząca 21,1 miliona złotych, była dywidenda z CU Polska Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie, gdzie BZWBK ma 10 procent akcji. JEST POPRAWA "Myślę, że te wyniki są w porządku. Są nieznacznie lepsze od oczekiwań analityków, co jest w głównej mierze zasługą dywidend. Rezerwy są pod kontrolą. Z kosztami mogłoby być pewnie lepiej, ale bank już powziął kroki by je redukować" - powiedział Artur Szeski, analityk CDM Pekao. BZWBK poinformował, że koszty działalności wyniosły 244,8 miliona złotych i były o prawie cztery procent wyższe niż w pierwszych trzech miesiącach tego roku. Było to efektem około 3,5-procentowej podwyżki płac oraz kosztów kampanii marketingowej. W minionym tygodniu BZWBK zapowiedział, że - by sprostać trudnym warunkom ekonomicznym - wdroży program redukcji kosztów, który będzie między innymi polegał na zwolnieniu około 10 procent pracowników do końca tego roku. Analityków cieszy poprawa po stronie przychodów, która jest wynikiem wzrostu wyniku z tytułu prowizji, rekompensującego nieco niższy wynik z tytułu odsetek. Wynik z tytułu prowizji wyniósł w drugim kwartale 126 milionów złotych, a przychody odsetkowe spadły do 352,5 miliona złotych z 481,5 miliona rok wcześniej. Bank podał również, że w drugim kwartale różnica wartości i aktualizacji rezerw spadła do 31,6 miliona złotych z 38,4 miliona złotych w analogicznym okresie ubiegłego roku. Wynik ten jest zgodny z oczekiwaniami analityków. Na koniec pierwszego półrocza należności zaklasyfikowane jako poniżej standardu stanowiły 14,5 procent portfela, co jest wynikiem lepszym niż w całym sektorze, gdzie jest to około 20 procent. "Na pochwałę zasługuje spadek kredytów zagrożonych i spadek poziomu rezerw. Bank jest dobrze zabazpieczony" - powiedział Korczak z CAIB. Inwestorzy zareagowali pozytywnie na wyniki i kurs banku wzrósł do godziny 10.59 o 1,1 procent do 71,2 złotego.
((Autor: Olga Markiewicz; Redagował: Paweł Sobczak; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, Reuters Messaging: [email protected]))