Reklama

Ofert zatrudnienia coraz więcej

Obserwowany obecnie niewielki spadek stopy bezrobocia w Polsce to coś więcej, niż tylko efekt robót sezonowych. Przekonują o tym dane Głównego Urzędu Statystycznego oraz informacje przekazywane przez przedstawicieli agencji pośrednictwa pracy. Jednak na bardziej odczuwalne zmniejszenie bezrobocia przyjdzie długo poczekać.

Publikacja: 07.08.2003 09:14

Z danych GUS wynika, że liczba ofert zatrudnienia zgłoszonych do urzędów pracy była w pierwszym półroczu tego roku niemal o 90 tys. wyższa niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Lepiej przedstawiają się także informacje na temat deklarowanych zwolnień. W ubiegłym roku 1,6 tys. zakładów zamierzało zwolnić 53,7 tys. ludzi. W tym deklaracje o zwolnieniach 44,9 tys. osób złożyło 1,4 tys. firm.

W agencjach też lepiej

Wyraźną poprawę sytuacji notują także agencje pośrednictwa pracy. Firmy, zajmujące się wyszukiwaniem pracowników stałych w okresie letnim, przeżywają zwykle zastój. W tym roku jest inaczej."Mimo niesprzyjającego, wakacyjnego okresu praktycznie we wszystkich branżach odnotowaliśmy wzrost liczby ofert pracy" - napisali analitycy agencji jobpilot.pl w comiesięcznym raporcie. O znacznym wzroście mówi także Marzanna Dangieło z firmy Grafton Recruitment: - Spodziewamy się, że jest to tendencja trwała, która jesienią jeszcze się umocni.

Potwierdzeniem tezy o trwałym spadku bezrobocia mogą być również dane statystyczne z miesięcy wiosennych i letnich poprzednich lat. W roku 2001, kiedy nastąpił bardzo duży wzrost bezrobocia, nawet wiosną i latem stopa utrzymywała się na wysokim poziomie. Tymczasem dane tegoroczne są bardzo dobre. W kwietniu bezrobocie było niższe niż miesiąc wcześniej o 0,3 pkt proc., w maju spadło jeszcze o 0,5 pkt, a w czerwcu o kolejne 0,1. Obecnie stopa bezrobocia wynosi 17,8%, a w lipcu, zdaniem ekonomistów i ministra gospodarki Jerzego Hausnera, ma się na tym poziomie utrzymać.

Potrzebny wysoki wzrost

Reklama
Reklama

Zdaniem analityków, Polska nie ma na razie szans na bardziej odczuwalne zmniejszenie bezrobocia. Nawet przy wzroście gospodarczym na poziomie 4-5% PKB w skali roku, spadek będzie niewielki. - Myślę, że przez kilka najbliższych lat będziemy mieli do czynienia z wysokim bezrobociem strukturalnym - mówi Łukasz Tarnawa, główny analityk banku PKO BP. Wpływ na to będzie miał wzrost liczby bezrobotnych rolników. Ponad 20% czynnych zawodowo Polaków jest zatrudnionych w rolnictwie. Mniejsze gospodarstwa rolne nie będą miały szans na przetrwanie po wejściu Polski do Unii Europejskiej. Ludzie odejdą więc z rolnictwa, inne branże nie zdołają wchłonąć nowych rąk do pracy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama