Na koniec maja (najświeższe dostępne dane z MF) zadłużenie zagraniczne naszego kraju wynosiło 32,23 mld dolarów. Według opracowanego przez resort finansów harmonogramu spłat rat kapitałowych, Polska wkracza w okres największych wydatków na ten cel. W 2004 r. zapłacimy 3,154 mld dolarów, a w 2008 aż 4,25 mld. W sumie w tym okresie zapada aż 70% naszego zadłużenia.
Trzeba rolować
Zdaniem ekspertów, w obecnej sytuacji finansowej Polski najlepszym sposobem na spłacenie naszych długów wobec zagranicznych wierzycieli jest zrolowanie zadłużenia. Korzyści jest kilka. Polska, wywiązując się terminowo ze swoich zobowiązań, staje się bardziej wiarygodna na międzynarodowych rynkach. Opłaca się to także z finansowego punktu widzenia - następuje zamiana wysokooprocentowanych kredytów na obligacje o niższych kosztach obsługi.
- Operacja rolowania długu jest popularna w świecie i traktowana jako naturalny sposób rozwiązywania kłopotów finansowych państwa. Taka sytuacja może trwać nawet do chwili uzyskania nadwyżki budżetowej, której wypracowanie jest najprostszym sposobem na spłatę długów - mówi Marek Zuber, główny ekonomista TMS.
Przesunięcie terminów po 2010 r. pozwala dodatkowo na zmniejszenie garbu zadłużenia i równomierne rozłożenie spłat na kolejne lata.