Trend wzrostowy na GPW zapoczątkowany w marcu br. trwa. Indeksy WIG oraz WIG20 zyskały już odpowiednio 46% i 39%. Zarówno pod względem czasu trwania, jak i procentowego zasięgu, obecny ruch można zaliczyć do trendów średnioterminowych. W dotychczasowej historii WGPW niewiele tego rodzaju trendów trwało dłużej niż obecny. Jeśli chodzi o skalę wzrostu, mieści się ona w średniej, ale biorąc pod uwagę zmianę cenowego indeksu nieważonego, skala wzrostu znacznie przekracza statystyczną średnią.
Wydaje się, że obecny trend wzrostowy powoli dobiega końca. W dalszym ciągu brak jest jednak jakichkolwiek wyraźnych sygnałów zmiany tendencji na spadkową. Inwestorzy preferujący średnioterminowy horyzont inwestycyjny (kilka miesięcy) powinni jeszcze poczekać ze sprzedażą akcji. Trend jest twoim przyjacielem i to stwierdzenie najlepiej pasuje do obecnej sytuacji na parkiecie.
Po publikacji niezłych wyników za drugi kwartał, zarówno Telekomunikacja, jak i PKN oraz Pekao straciły ochotę do dalszego wzrostu. Można wnioskować, że inwestorzy wykorzystali publikację wyników kwartalnych do pozbycia się tych walorów. Jednocześnie warto zwrócić uwagę na relatywnie słabsze zachowanie Telekomunikacji w okresie ostatniego miesiąca w stosunku do całego rynku. W przypadku PKN-u nie widać również chęci do wyraźniejszego pokonania bariery 23 zł.
Największą zagadką jest sektor bankowy. Jego waga w indeksach jest na tyle znacząca, że prawdopodobnie wyznaczy on kierunek tendencji na całej giełdzie. Dość zgodne są prognozy zarządów giełdowych banków, mówiące o poprawie wyników finansowych od początku nowego roku. To z kolei sugeruje, że czerwcowo-lipcowy wzrost banków może okazać się falstartem.
Zwróć uwagę: