W ostatnim raporcie z 19 sierpnia DM Millennium wydał rekomendację "neutralnie" dla akcji Kredyt Banku. Obniżył też wycenę banku do 9,70 zł, z 11,90 zł. Marcin Materna, analityk DM Millennium, tłumaczy, że spadek wyceny jest spowodowany złymi wynikami finansowymi banku. W II kwartale bank zanotował najniższy wynik w swojej historii. Spółka wykazała stratę w wysokości 214 mln zł, przez co kapitały spadły o ponad 12%. Był to skutek wysokich odpisów na rezerwy, głównie na kredyty udzielone w przemyśle stoczniowym, sektorze nieruchomości oraz przeszacowaniem wartości spółek zależnych.
Analityka DM Millennium niepokoi wciąż niskie w porównaniu z innymi bankami pokrycie rezerwami portfela kredytów nieregularnych. Obecnie jest to jedynie 39% wobec 45% średniej dla sektora. Może to oznaczać, że utworzenie wysokich rezerw w II kwartale nie było ostatnią tego typu operacją.
Podobnie uważa Andrzej Powierża, analityk z DI BRE. Według niego, proste wyliczenie sugerowałoby, że uzyskanie pokrycia na poziomie 45% wymagałoby utworzenia dodatkowych rezerw w wysokości ponad 200 mln zł.
Według M. Materny, Kredyt Bank ma małe szanse osiągnięcia zadowalającego zwrotu z kapitałów (powyżej 10%) w ciągu najbliższych trzech lat. Szacuje on, że w tym roku spółka zanotuje 186 mln zł straty, w przyszłym roku natomiast 119 mln zł zysku netto, który w 2005 roku wzrośnie do 163 mln zł. W tym czasie ROE wyniesie odpowiednio 5,4% i 6,9%.
Przypomnijmy, że bank zamierza przeprowadzić nową emisję 63,4 mln akcji (wzrost liczby walorów o 43%) po cenie 10,50 zł. Analityk DM Millennium ze względu na prognozowane wyniki finansowe spółki nie rekomenduje akcjonariuszom skorzystania z prawa poboru. Może to oznaczać, że całą emisję będzie zmuszony objąć KBC, strategiczny inwestor Kredyt Banku. Jeśli do tego dojdzie, to jego udział wzrośnie do 83,7%, z 76,5%.