Reklama

Licencyjny bat nadzoru

Obecnie aż 90% firm ubezpieczeniowych nie wykorzystuje w pełni posiadanych licencji. Towarzystwa, które do końca 2004 r. nie wprowadzą do obrotu produktów, na które mają zezwolenie, stracą prawo do ich sprzedaży.

Publikacja: 04.09.2003 09:38

Takie uregulowania narzuca uchwalona w maju br. ustawa o działalności ubezpieczeniowej, która wchodzi w życie od 1 stycznia 2004 r. Zgodnie z art. 242, urząd nadzoru cofnie zezwolenie na wykonywanie działalności w zakresie grup ubezpieczeń, w których nie została rozpoczęta sprzedaż, po upływie 12 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy.

Zezwolenie na wszystko

Z zestawienia Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych wynika, że aż 36 firm majątkowych prowadzi działalność w zakresie węższym niż uzyskane zezwolenie. W przypadku ubezpieczycieli życiowych problem ten dotyczy33 firm.

Do tej pory inwestorzy, którzy planowali rozpoczęcie działalności, najczęściej ubiegali się o zezwolenie o możliwie najszerszym zakresie. Taką pełną licencję mają prawie wszystkie zakłady ubezpieczeń na życie i blisko połowa majątkowych. Towarzystwa robiły tak, mimo że żadne nie zamierzało od razu oferować pełnej palety produktów. Dlaczego?

Proces licencyjny trwa z reguły około roku. Podmiot, który zabiega o licencję, musi przedstawić m.in. szczegółowy plan działalności, projekty warunków ubezpieczenia - koszt tych opracowań to przynajmniej 1-2 mln zł. Firmy, chcąc oszczędzić sobie dodatkowego trudu i pieniędzy, decydowały się na pełen zakres licencji.

Reklama
Reklama

Rynek w gorszym stanie

Poza tym jeszcze kilka lat temu nikt nie myślał, że sytuacja na rynku będzie tak trudna, że miejsce na działalność znajdzie się tylko w nielicznych niszach. Teraz część z tych firm będzie musiała ostatecznie pożegnać się z myślą o szerokim rozwoju.

Towarzystwa, które nie będą chciały utracić zezwolenia, mają tylko jedno wyjście. Muszą w ciągu 16 miesięcy opracować odpowiednie ubezpieczenia, niektóre ponad 10. Z naszych wyliczeń wynika, że gdyby na takie rozwiązanie zdecydowały się wszystkie firmy - na rynek w ciągu najbliższego roku trafiłoby około 250 nowych produktów. Szacunkowy koszt "wytworzenia" ubezpieczenia waha się od kilkudziesięciu do stu tysięcy złotych. Niektóre firmy musiałyby więc wysupłać dodatkowo nawet 1-2 mln zł. W skali rynku koszty mogłyby wzrosnąć nawet o 25 mln zł.

Jedna polisa wystarczy

Aby utrzymać licencję, wystarczy sprzedać przynajmniej jedną polisę. Nawet prezesowi, który potem włoży ją do szuflady. W przypadku zakładów ubezpieczeń na życie sprawa jest prosta - wystarczy opracować i sprzedać bezterminowe ubezpieczenie ze składką jednorazową. W zakładach ubezpieczeń majątkowych jest nieco trudniej - polisę trzeba wznawiać co roku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama