W Ameryce branża handlowa zaliczana jest do usług. Usługi to sektor o największej kapitalizacji giełdowej, wynoszącej blisko 4 bln dolarów. W jego skład wchodzi 25 podsektorów, z których największą kapitalizację mają usługi komunikacyjne. Drugie miejsce zajmują domy handlowe. Najbardziej znane z nich to Kmart, Sears, Target oraz Wal-Mart. Wartość giełdowa tylko tej ostatniej firmy to więcej niż 250 mld dolarów. Ich wycen giełdowych nie można zaliczyć do niskich. Wskaźnik C/Z wynosi średnio 28, a C/WK przekracza 5. Stopa dywidendy jest mniejsza od 1%.
W Europie można wyróżnić branżę handlu detalicznego. Koniunkturę w niej opisuje, na przykład, indeks Dow Jones Stoxx - Handel Detaliczny. Są w nim reprezentowane firmy o kapitalizacji przekraczającej 120 mld euro. Wszystkie z nich za ostatnie 4 kwartały mają zysk. Wskaźnik C/Z wynosi dla nich średnio 16,8, C/WK zaś blisko 2,5. Prawie nie płacą dywidendy.
Największe firmy pochodzą z Wysp Brytyjskich. Są to Kingfiszer, Marks&Spencer, GUS. Spoza Wielkiej Brytanii liczą się francuskie Pinault Printemps i Galeries Lafayette.
Indeks obrazujący koniunkturę giełdową w europejskim sektorze detalicznym spadł od początku bessy o połowę. Od połowy marca tego roku inwestorzy chętniej kupują spółki z tej branży, co zaowocowało ponad 30-proc. zwyżką. Jest to jednak bardziej pochodną poprawy notowań na całym rynku niż szczególnego zainteresowania akurat tą grupą firm. Obecnie indeks ma niecałe 210 pkt i od kilku dni zmaga się z barierą wyznaczoną przez szczyt z jesieni ub.r. Jego pokonanie sygnalizowałoby kontynuację zwyżki. Bez tego tegoroczną poprawę notowań trzeba traktować jako korektę trzyletniej bessy, po zakończeniu której znów zacznie się przecena. Sygnałem sprzedaży stałby się spadek poniżej 198 pkt, gdzie wypadły dołki z lata bieżącego roku.