Pierwsza sesja w tym tygodniu przyniosła kontynuację zeszłotygodniowego spadku. Gracze wyprzedają akcje i inkasują niemałe zyski, które przyniosła półroczna hossa. Niski poziom obrotów sugeruje jednak, że podaż powoli się wyczerpuje. Niestety, na rynku brak jest impulsu, który pchnąłby inwestorów do kupowania akcji. Rynek znalazł się na rozdrożu.
Bohaterem poniedziałkowych notowań był Elektrim. Informacja o sprzedaży PTC zdopingowała graczy do kupowania firmy. Ogromny popyt z początku sesji, który wywindował kurs o 17,6%, szybko się ulotnił i firma zakończyła dzień jedynie na 7,8-proc. plusie. Obroty przekroczyły dawno nienotowany na tych akcjach poziom 16,6 mln zł.
Spore zainteresowanie (obroty na poziomie 16,5 mln zł) towarzyszyło Softbankowi. Podrożał o 5%, do 31,5 zł. Spośród blue chipów najchętniej handlowano akcjami Telekomunikacji Polskiej. Straciły one 1,4% i były wyceniane na 14,4 zł każda, przy obrotach na poziomie 40 mln zł. PKN Orlen podrożał o 0,9%, do 23,4 zł. Pekao obroniło swoją wycenę z piątku (108,5 zł). Obroty przekroczyły 21 mln zł. Najgorszą inwestycją w kategorii "najcięższych" spółek okazał się BRE Bank. Papiery potaniały o 4,6% i za każdą akcję na koniec dnia płacono 103,5 zł.
Dzisiejsza sesja raczej nie przyniesie rozstrzygnięcia, w którym kierunku podąży giełda w najbliższych tygodniach. Warto przypomnieć, że dzisiaj rząd podejmie decyzję, papierami której spółki dokapitalizuje Kompanię Węglową.