Warto przypomnieć, że lada moment zostanie przyjęta dyrektywa Unii Europejskiej w zakresie handlu gazami cieplarnianymi. W Polsce wejdzie ona w życie już w przyszłym roku. Co to oznacza dla naszych wytwórców energii" Aktualnie jesteśmy w sytuacji sprzedającego, a handel na poziomie międzynarodowym będą mogły prowadzić poszczególne zakłady. Trudno w tej chwili dokładnie oszacować, ale można przypuszczać, że sprzedaż na rynku międzynarodowym pozwoleń na emisje CO2, może być ważnym elementem w przyszłych strukturach przychodów elektrowni.
Wytwórcy energii w transakcjach nie będą mieli jednak zupełnie wolnej ręki. Ze względu na to, że to państwo zawiaduje rezerwą emisyjną, to najprawdopodobniej właśnie jakaś struktura centralna będzie musiała ją nadzorować. Wyzwaniem dla elektrowni będzie zmierzenie, ile emitują dwutlenku węgla, czyli tak jak w przypadku dwutlenku siarki, będą musiały założyć odpowiednie liczniki. Obecnie znana jest tylko krajowa przybliżona wartość emisji CO2.
Protokół z Kyoto
Protokół z Kyoto jest aktem prawnym, uzupełniającym ramową konwencję klimatyczną, który został wypracowany w 1997 roku. Państwa sygnatariusze tego porozumienia międzynarodowego zobowiązały się do zmniejszenia o co najmniej 5% emisji 6 gazów cieplarnianych: dwutlenku węgla, metanu, podtlenku azotu, fluorowcopochodnych węglowodorów, perfluorowcowęglowodorów, sześciofluorku siarki wobec poziomu z 1990 roku. Redukcja emisji ma nastąpić w pierwszym okresie rozliczeniowym w latach 2008?2012.
Protokół wejdzie w życie, gdy ratyfikuje go ? lub w innej formie wprowadzi do prawa krajowego ? co najmniej 55 państw, które emitują minimum 55% gazów wywołujących efekt cieplarniany. Wciąż nie udało się tego osiągnąć, gdyż do tej pory (do 5 września 2003 r.) protokół ratyfikowało 117 krajów, mających 44,2-proc. udział w emisji gazów cieplarnianych. Dotychczas protokołu nie przyjęły dwa państwa wypuszczające do atmosfery największe ilości gazów: Stany Zjednoczone (36,1%) i Rosja (17,4%).