Reklama

Trwa obrona trendu

Po dwóch tygodniach spadków najwyższy czas je zakończyć. W przeciwnym razie będą kłopoty z kontynuacją średnioterminowego trendu wzrostowego na warszawskiej giełdzie. WIG20 broni bardzo ważnego wsparcia na poziomie 1500 pkt.

Publikacja: 20.09.2003 10:00

Zanim test 1500 pkt się rozpoczął, indeks największych spółek spadł "jednym ciągiem" o 200 pkt. To największa strata od początku marca, kiedy na rynku rozpoczęła się zwyżka. Nie przesądza ona jednak o tym, że średnioterminowy trend wzrostowy został zakończony.

Indeks największych spółek zatrzymał spadki na poziomie szczytu ze stycznia 2002 roku. Wierzchołek ten znajduje się na wykresie tygodniowym na 1464 pkt. i stanowi kluczowy element w formacji konsolidacji (nazwijmy ją podwójnym dnem), która jest podstawą obecnej zwyżki. Wysokość podwójnego dna to przynajmniej 400 punktów lub 38%, co oznacza, że po wybiciu z niej indeks powinien osiągnąć 1860 pkt albo nawet 2000 pkt. Na szczycie 1 września WIG20 miał 1712 pkt. Z takiej interpretacji wykresu wynika, że indeks ma jeszcze znaczny potencjał wzrostowy.

Spóźniony ruch powrotny

Ostatni spadek można traktować jako, nieco spóźniony, ruch powrotny do styczniowego szczytu. Byłby on odpowiednikiem tego, co na amerykańskim rynku akcji działo się między czerwcem a wrześniem. Indeks S&P 500, na wykresie którego również zwyżka została poprzedzona rozległą konsolidacją, "poświęcił" aż 3 miesiące na ruch powrotny do niej. Długi marazm amerykańskim inwestorom rekompensują ostatnie sesje, na których S&P 500 regularnie poprawia 52-tygodniowe maksima. Jaka jest szansa na podobny scenariusz na naszym rynku?

Analiza wykresów największych spółek pokazuje, że byki wciąż mają lekką przewagą. Trend wzrostowy (przynajmniej w krótkim terminie) załamał się na wykresach Pekao, Telekomunikacji, Agory, BPH PBK, BZ WBK. Spółki te reprezentują ok. 41% indeksu. Warto zwrócić uwagę, jak zachowały się kursy Pekao i BZ WBK: najpierw przekroczyły poziom 52-tygodniowych maksimów, później nie zdołały na tej wysokości sie utrzymać.

Reklama
Reklama

Z drugiej strony, mamy grupę firm, co do których nie ma wątpliwości, że znajdują się w średnioterminowych trendach wzrostowych. Do niej zalicza się przede wszystkim PKN Orlen, KGHM i Prokom. Łącznie spółki te reprezentują 44% indeksu WIG20. Byki mają zatem minimalną przewagę.

To jeszcze potrwa

Nawet jednak, jeśli rozstrzygnięcie ma nastąpić po myśli byków, to nie wygląda na to, żeby doszło do niego już w tej chwili. Podjęta w środę próba powrotu do trendu wzrostowego, zakończyła się dość dotkliwą porażką kupujących. WIG20 otworzył sesję bardzo wysoko - z 30-punktową luką bessy - po czym do zamknięcia stracił 40 punktów. Na rynku, wbrew zapowiedziom przedstawicieli funduszy inwestycyjnych, nie ma w tej chwili dość pieniędzy na powrót do trendu wzrostowego.

Ważną rolę w tej korekcie odgrywają średnie ruchome z 15 i 45 sesji. Pierwsza z nich przez długi czas dobrze oddawała tempo wzrostu. Wykres indeksu spadł poniżej jej poziomu dopiero przed dwoma tygodniami. W środę, na drodze WIG20 do wrześniowego szczytu, stanęła właśnie ta średnia. Złe wrażenie po odbiciu od niej wzmacnia fakt, że sama średnia znajduje się już w trendzie spadkowym. SK-15 znajduje się nieco poniżej 1600 punktów.

Średnia z 45 sesji wciąż rośnie i obecnie zbliża się do poziomu 1500 punktów, wzmacniając jeszcze wsparcie znajdujące się na tej wysokości. Kombinacja dwóch wskaźników powinna na najbliższych sesjach zaowocować stabilizacją notowań.

Indeksy pomocnicze

Reklama
Reklama

ostrzegają

Przedstawiony scenariusz, choć nie zakłada natychmiastowego powrotu do trendu wzrostowego, jest dla posiadaczy akcji korzystny. Przed odmiennym rozwojem wydarzeń ostrzegają indeksy pomocnicze: MIDWIG i TechWIG. Na wykresie MIDWIG, a w szczególności na wykresie kontraktów terminowych na ten indeks, trwająca od kilku sesji konsolidacja sprawia wrażenie korekty po ostrym spadku na początku września. Zakładając, że po wybiciu z trendu bocznego dołem indeks pokona taki sam dystans, jak przed jego rozpoczęciem, MIDWIG spadnie przynajmniej w okolice 1200 punktów. To ok. 4% od piątkowego zamknięcia.Na wykresie TechWIG w ostatnich czterech tygodniach ukształtowała się głowa z ramionami, formacja zapowiadająca spadek notowań. Linia szyi tej figury znajduje się na poziomie 595 punktów, natomiast z jej wysokości wynika, że TechWIG spadnie o 50 punktów, do 550 punktów. Taka zniżka zagrozi głównej linii trendu, która wyznacza tempo zwyżki od początku marca.

W takim wypadku zakończenie przez WIG20 korekty i powrót do trendu wzrostowego będą bardzo wątpliwe.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama