Telmax to niszowa firma informatyczna, zajmująca się tworzeniem i wdrażaniem systemów informatycznych dla firm elektroenergetycznych i telekomunikacyjnych. Dobra kondycja finansowa powoduje, że spółka chce rozbudowywać grupę kapitałową. W pierwszej połowie tego roku została ona poszerzona o rzeszowski Galkom, który swoją ofertę (m.in. systemy bilingowe) kieruje dla branży energetycznej. Przejęcie kontroli nad spółką kosztowało Telmax 3,25 mln zł. Akwizycja została sfinansowana ze środków własnych.
? Chcemy w tym roku przejąć kontrolę nad kolejnymi firmami ? powiedział nam Zbigniew Kuliński, prezes Telmaksu. Do grupy dołączą spółki niszowe, których klientami są zakłady ciepłownicze i wodociągowe. Prezes nie chciał zdradzić nazw podmiotów ani wartości akwizycji. Można jednak założyć, że będą one większe niż Galkom. Telmax zdecydował się bowiem na podwyższenie kapitału, by w ten sposób uzyskanymi środkami sfinansować transakcje.
Kapitał zakładowy Telmaksu może wzrosnąć w ciągu trzech lat o 75% (maksymalny dopuszczalny przedział) ? z 7,41 mln zł do prawie 13 mln zł. Spółka wyemituje do 555 tys. akcji o wartości nominalnej 10 zł. Wczoraj za akcje bydgoskiej firmy płacono 42 zł zł. Walne zgromadzenie, które zadecyduje o podwyższeniu kapitału, zostało zwołane na 16 października. ? Planujemy, żeby pierwszą transzę akcji sprzedać jeszcze w tym roku ? stwierdził Z. Kuliński.
Bliższe szczegóły emisji nie zostały ustalone. ? Trwają rozmowy wewnątrz firmy. Myślę, że do końca miesiąca wypracujemy stanowisko w tej sprawie ? wskazał Z. Kuliński. Nie wiadomo zatem, czy akcje będą sprzedawane z prawem poboru, czy też oferta zostanie skierowana do wybranych inwestorów finansowych. Drugi ze scenariuszy wydaje się jednak bardziej prawdopodobny. Już obecnie w rękach kilku funduszy inwestycyjnych i emerytalnych znajduje się ponad 30% akcji Telmaksu i zaangażowanie to stopniowo wzrasta.