Reklama

Duża podaż zaszkodzi kursowi Stalexportu

Za prawie trzy tygodnie do notowań giełdowych mogą trafić akcje Stalexportu, obejmowane przez wierzycieli. Obawy przed nadmierną podażą walorów odstraszają od katowickiej spółki. Jej przedstawiciele uważają, że akcje firmy od banków może wykupić ewentualny inwestor branżowy.

Publikacja: 27.09.2003 09:06

Kurs Stalexportu po osiągnięciu w pierwszej połowie sierpnia prawie 3,6 zł, czyli najwyższego poziomu od blisko dwóch lat, zaczął spadać. W piątek nieznacznie wzrósł o 0,4%, do 2,65 zł. Inwestorzy czekają na decyzje wierzycieli spółki, którzy objęli akcje serii E. A te wkrótce zostaną wprowadzone do obrotu.

W obrocie 10 października

Sąd zarejestrował już podwyższenie kapitłau katowickiej spółki. Prawie 95 mln walorów w ubiegłym tygodniu trafiło do Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych. - Akcje serii E są już przydzielane na poszczególne rachunki. Kilku nowych akcjonariuszy już nas poinformowało, ile posiadają walorów - powiedział Marek Cywiński, dyrektor biura strategii Stalexportu. - Zarząd spółki zaproponował giełdzie, żeby papiery trafiły do notowań 10 października. Czekamy na decyzję w tej sprawie - dodał. Najprawdopodobniej GPW zaakceptuje proponowany termin debiutu. Obecnie w obrocie jest ponad 12,8 mln papierów.

Finansowi

nie zwiększą udziałów

Reklama
Reklama

Co z akcjami zrobią byli duzi wierzyciele Stalexportu- - To głównie instytucje finansowe, które dobrze wiedzą, że nadmierna podaż jest niekorzystna dla kursu. Nie mamy żadnych informacji, że będą sprzedawać akcje. Nie można wykluczyć, że wspólnie poszukają inwestora branżowego, by odsprzedać mu walory - powiedział dyrektor M. Cywiński.

Na razie nowi duzi akcjonariusze informują, że w ciągu najbliższych 12 miesięcy nie będą zwiększać udziałów w spółce. Zapewnił o tym m.in. Citicorp Trustee Company (wkrótce przekaże akcje posiadaczom obligacji, których spółka nie wykupiła, w tym polskim bankom) i Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska.

Wierzyciele, godząc się na konwersję wierzytelności na kapitał, obejmowali akcje po 2 zł. Obecny kurs może więc zachęcić niektórych do sprzedaży walorów. - Nie ma dużego popytu na akcje Stalexportu i nie sądzę, żeby firma szybko znalazła inwestora. Banki do końca roku mogą więc być zainteresowane utrzymaniem wysokiego kursu, aby nie tworzyć odpisów i nie pogarszać sobie wyników - powiedział jeden z analityków.

Właściciel PHS

może kupić

Przedstawiciele Stalexportu nie wykluczają, że przyszły właściciel Polskich Hut Stali może chcieć zbudować silną organizację handlową. To może oznaczać, że zainteresuje się giełdową spółką, która od lat współpracuje z hutami PHS i należy do krajowych liderów w handlu wyrobami stalowymi. Na rynku pojawiła się nawet ostatnio spekulacja, że znalazł się podmiot finansowy, który złożył bankom ofertę zakupu akcji Stalexportu po cenie niższej niż 1 zł. Działa na czyjeś zlecenie. - Nie dotarły do nas żadne informacje w tej sprawie. To jakieś plotki - powiedział dyrektor M. Cywiński.

Reklama
Reklama

Lepsze wyniki

Po dwóch kwartałach Stalexport miał prawie 580 mln zł przychodów, wypracował blisko 30 mln zł zysku operacyjnego i prawie 29 mln zł zysku netto. Firma ma jednak nadal duże długi. Zobowiązania długoterminowe na koniec czerwca wynosiły 470 mln zł, a krótkoterminowe 257 mln zł. Spółka niedawno, w ramach zawartego układu, zapłaciła drobnym wierzycielom ostatnią, czwartą ratę kwartalną w wysokości 472,1 tys. zł. n

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama