W ubiegłym roku wydawało się, że Elektrobudowa zaczyna odbudowywać pozycję po nieudanym 2001 r. Jednak pierwsze sześć miesięcy tego roku dają powody, by wątpić w optymistyczny scenariusz. Mocną zwyżkę kursu z lipca i sierpnia należy raczej traktować jako "odprysk" hossy w segmencie firm średniej wielkości niż rzeczywistą próbę odwrócenia spadkowego trendu. Potwierdzeniem takiej tezy jest to, że przez kolejne tygodnie cena walorów spadała równie szybko, jak wcześniej szła w górę. Wykres ich siły relatywnej względem WIG spada. Po chwilowym odbiciu już po miesiącu znalazł się przy historycznym dołku. Takie zachowanie nie daje podstaw do optymizmu. Co gorsza, w momencie przekroczenia dołka będzie można spodziewać się, że w przypadku zwyżki na całym rynku papiery Elektrobudowy wzrosną w mniejszym stopniu, a gdy koniunktura będzie się pogarszać, ich posiadacze będą tracić więcej.
I półrocze na minusie
Niepokojących czynników jest więcej. Widać, że spółka zamiast się rozwijać, stopniowo traci rynek. Przychody ze sprzedaży, licząc od końca 1998 r., spadają kwartalnie średnio o 1,34%. W ujęciu rocznym ich wartość była po pierwszym półroczu tego roku o 1/4 mniejsza od tego, co udało się wypracować w 1998 r. Na to nakłada się obniżający się poziom marży na sprzedaży. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych wynosiła ona około 17%, teraz jest to o około 10 pkt proc. mniej. Średnia dla okresu od końca 1998 r. to prawie 12%. W tej sytuacji nie dziwi, że przyglądając się coraz niżej położonym w rachunku wyników pozycjom, mamy coraz więcej wątpliwości, choć zarówno koszty sprzedaży, jak i ogólnego zarządu udaje się utrzymywać na poziomie zbliżonym do średniej z ostatnich lat. Jednak zysk operacyjny, liczony narastająco za cztery kolejne kwartały, konsekwentnie maleje od półtora roku. Po I półroczu nie przekraczał 1,5 mln zł. Marża operacyjna nie przekracza w tym roku 1%, choć w 2002 wynosiła średnio ok. 5%. Dlatego - nawet pomimo redukowania kosztów finansowych, które od początku 2002 r. spadły o ponad 2/3 - nie udaje się wypracowywać stabilnych zysków. Po pięciu kolejnych kwartałach na plusie, w tym roku Elektrobudowa znów generuje straty - ich wartość za ostatnie cztery kwartały przekroczyła 1,5 mln zł. Pozytywne tendencje, obserwowane w minionym roku, w tym uległy odwróceniu.
Punktem odniesienia
jest 11,5 zł