Joergen Lindegaard w wywiadzie dla szwedzkiego dziennika "Dagens Industri" oznajmił, że w grę może wchodzić przejęcie PLL LOT lub litewskich Air Lithuania. Jego zdaniem, decyzja o zakupie którejkolwiek z firm będzie zależeć od tego, czy warunki będą "odpowiednie". Przed trzema tygodniami SAS Airlines poinformowały o zakupie 49% udziałów w estońskich liniach lotniczych Estonian Airlines. Wartość tej transakcji wyniosła 22 mln USD.
68% akcji LOT-u kontroluje Skarb Państwa. - Zaproszenie do rokowań w sprawie ich sprzedaży nie zostało ogłoszone. Nie toczy się także żaden inny proces, który mógłby do tego doprowadzić - informuje nas Magdalena Nienałtowska z biura prasowego resortu skarbu.
Około 25% akcji LOT-u znajduje się w rękach syndyka masy upadłości szwajcarskiej firmy Swissair. Mecenas Tomasz Kopoczyński, reprezentujący jego interesy w Polsce, zapewnia, że celem syndyka jest sprzedaż akcji. - Jest otwarty na wszystkie propozycje - mówi T. Kopoczyński. Z naszych informacji wynika jednak, że żadne rozmowy w tej sprawie się nie toczą. LOT nie udziela żadnych komentarzy w tej sprawie. - SAS wysyłał już kilkakrotnie takie sygnały i nic się nie działo. Nigdy za deklaracjami nie szły czyny. Zapewne tak będzie i tym razem - twierdzi osoba związana z akcjonariuszami polskiej spółki.
Jak poinformowała nas Agnieszka Blandzi z SAS Group Polska, dyrektor Lindegaard będzie w Warszawie 24-27 października - z okazji wejścia LOT-u do sojuszu lotniczego Star Alliance.