O tym, że autopoprawka do projektu ustawy budżetowej na przyszły rok jest konieczna, mówił wczoraj Leszek Balcerowicz, prezes NBP.
- Można oczekiwać, że będą szybkie działania uwidocznione już w budżecie na 2004 rok - powiedział szef banku centralnego.
Także Wiesława Ziółkowska, członek Rady Polityki Pieniężnej, uznała, że autopoprawka jest konieczna.
- Bez niej szanse na redukcje stóp są małe - powiedziała. Projektem budżetu Rada zajmie się na najbliższym posiedzeniu, zaplanowanym na koniec tego miesiąca. Członkowie RPP wielokrotnie i bardzo ostro krytykowali projekt ustawy budżetowej na rok przyszły. W. Ziółkowska uznała wcześniej, że to najgorszy budżet od początku transformacji. Przedstawiciele RPP wskazywali, że deficyt budżetowy, zaplanowany na ponad 45 mld zł, faktycznie przekracza 60 mld zł. Dariusz Rosati, inny członek RPP, mówił wcześniej na łamach PARKIETU, że przy tak dużym deficycie praktycznie pewne jest przekroczenie przez dług publiczny poziomu 55% PKB już w przyszłym roku.
Złożona przez rząd autopoprawka poprawiłaby opinię Rady o planie wydatków państwa na przyszły rok. Zwiększyłaby także wiarygodność planu reformy finansów publicznych, przygotowanego przez wicepremiera J. Hausnera. Chce on w ciągu najbliższych 4 lat zaoszczędzić ok. 32 mld zł.