Ze skrajności w skrajność - tak najkrócej można skomentować ubiegły tydzień giełdowy. Po pierwszych optymistycznych sesjach tygodnia z kulminacyjną sesją środową, na której byki chyba popadły w euforię, na czwartkowej sesji spadł "gar" zimnej wody na głowy byków, studząc ich zapał. Pretekstem do odwrotu stały się pogłoski o dymisji premiera, które później nie potwierdziły się. Jako, że każdy pretekst jest dobry, by zatrzymać pędzący pociąg będziemy mieć kolejny chwilowy przystanek, na którym część "pasażerów" wysiądzie, a ich miejsce zajmą nowi uczestnicy tej ekscytującej podróży.

Niestety, nie spełniło się moje życzenie, by kolejna fala wzrostu odbyła się w bardziej "cywilizowany" sposób (czytaj: w spokojny i wyważony). Dlatego konsekwencją ostatniej dużej zwyżki jest równie duży spadek. Taka formacja "piły" może jeszcze potrwać do czego przyczyniają się wszelkie niepewności związane z budżetem, czy też dalszą egzystencją rządu.

Póki co" krew zaczęła się lać", więc dla byków powinien to być znak do wejścia na rynek. Zamieszanie wokół rządu jest chwilowe. Ponieważ czas leczy rany, więc po pewnym czasie nikt o tym incydencie nie będzie pamiętał, a akcje wrócą do łask. Ewidentnie widać, że rynek jest pod kontrolą kupujących i to oni ustalają warunki gry. Nikogo nie interesowały indeksy zagraniczne, czy dane makroekonomiczne z USA. Nawet nasza wcześniejsza korelacja z giełdą budapeszteńską w poniedziałek się zakończyła. Ostatnie załamanie nie zostało wywołane ponadprzeciętną podażą, a raczej brakiem popytu, który nagle ostentacyjnie zniknął. Z takim zachowaniem kupujących już raz mieliśmy do czynienia. Stąd chwilowy 10-proc. spadek na BRE czy też KGHM-ie. Należy oczekiwać niespodziewanego powrotu kupujących, choć tym razem nie będzie takich harców jak to miało miejsce ostatnio. Po piątkowym ostrym spadku z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że dno mamy za sobą.

Zwróć uwagę:

Impexmetal - sprzedaż huty Zawiercie poprawi wyniki spółki i zmniejszy jej zadłużenie. Atrakcyjne wskaźniki rynkowe (C/Z, C/WK).