"(...) Podtrzymuję, że najlepsze dla naszego rozwoju byłoby wejście do strefy euro w 2007 roku, czyli w najwcześniejszym możliwym terminie. Nastawić się, to znaczy przygotować, to znaczy zreformować" - powiedział Balcerowicz dziennikarzom podczas seminarium NBP.
Powtórzył, że reformy ograniczające poziom deficytu budżetowego są i tak konieczne dla trwałego przyspieszenia wzrostu gospodarczego.
"Aby przystąpić szybciej do strefy euro, trzeba się szybciej zreformować, co i tak jest konieczne do przyspieszenia trwałego rozwoju" - powiedział Balcerowicz.
Prezes NBP podkreślił, że Polska spełnia obecnie wszystkie kryteria konwergencji nominalnej z Maastricht, oprócz jednego: deficyt budżetowy przekracza dozwolony w strefie euro poziom 3% PKB. Natomiast inflacja pozostaje na niskim poziomie, długoterminowe stopy procentowe wciąż są niższe od przewidywanego maksimum, choć nie są już tak niskie jak w maju, a dług publiczny nadal nie przekracza poziomu 60% PKB, dozwolonego przez kryteria wejścia do strefy euro i Konstytucję RP.
"To, co zostało do zrobienia, to jak najszybsze opanowanie zbyt dużego deficytu i rosnącego długu publicznego, a to da się i trzeba zrobić przez szybkie reformy po stronie wydatków, które muszą ulec ograniczeniu" - powiedział.