Premia żądana przez zagranicznych inwestorów przy kupnie bułgarskich obligacji rządowych wobec amerykańskich papierów skarbowych spadła wprawdzie o ponad połowę w ciągu roku, ale wciąż jest wyższa niż w przypadku papierów dłużnych emitowanych przez polski rząd. Wynosi teraz 1,88 pkt proc., podczas gdy spread przy polskich obligacjach spadł do 1,17 pkt proc., z 1,4 pkt przed rokiem.
Polska, Czechy i Węgry to największe gospodarki spośród 10 przystępujących do Unii w maju przyszłego roku. Obligacje tych trzech krajów dawały największe zwroty w Europie w ciągu ostatnich pięciu lat, gdyż zmniejszono w nich inflację, zredukowano stopy procentowe i wzmocniono kurs walut. Na pół roku przed przystąpieniem do Unii zwroty z czeskich obligacji spadły już do unijnych poziomów, a powiększające się deficyty budżetowe Polski i Węgier oddalają wprowadzenie w nich euro. W tej sytuacji inwestorzy poszukujący wyższych zysków wybierają kraje południowo-wschodniej Europy.
Decyzja o akcesji
zwiększa zainteresowanie
Ostatnio Deutsche Asset Management sprzedał ok. 30% obligacji polskich i węgierskich i zwiększył zaangażowanie na Bałkanach. Ta frankfurcka firma zarządza miliardem euro ulokowanym we wschodnioeuropejskich papierach dłużnych, przy czym w bałkańskich papierach ma ok. 100 mln euro.