Po wczorajszym posiedzeniu zarządu włoskiego koncernu ogłoszono plany ekspansji w Europie Środkowowschodniej. Merloni, który już posiada fabrykę kuchenek pod Łodzią (produkuje 500 tys. sztuk rocznie) chce zwiększyć moce o 100%. Zamierza również wybudować fabrykę pralek. To nie koniec inwestycji w naszym regionie. W Rosji ma bowiem powstać zakład produkujący pralki. Merloni szacuje, że łączne nakłady na te inwestycje wyniosą 100 mln euro w ciągu trzech lat. Na Polskę, przypadnie 50 mln euro.
Według władz koncernu, wzrost mocy produkcyjnych w naszym regionie Europy jest konieczny wobec rozwijającej się sprzedaży. W krajach rozwiniętych wzrost rynku AGD wynosi ok. 2% rocznie, a na rynkach wschodnioeuropejskich powyżej 10%. Teraz 86% produkcji Merloniego pochodzi z zakładów zlokalizowanych w Europie Zachodniej, a tamtejszy rynek wchłania tylko 67% łącznej sprzedaży.
Jeden z głównych konkurentów włoskiego koncernu na polskim rynku - Amica - uważa, że nowe inwestycje nie zagrożą jej pozycji. - Nie martwimy się o sprzedaż, chociaż na pewno będzie ostra walka o klienta. Uważam jednak, że Merloni nie zwiększy swojego udziału naszym kosztem. Mamy bardzo dobre produkty, sieć zbytu i, co bardzo ważne, świetną markę - mówi Jacek Rutkowski, prezes Amiki. Merloni (właściciel marek Ariston i Indesit) określa udziały w polskim rynku na 11%. Amica uważa, że do niej należy ponad 20%.
Merloni w liczbach
Merloni Elettrodomestici jest trzecim producentem sprzętu AGD w Europie. Jego udział rynkowy wynosi 15%. Posiada 17 fabryk i 21 filii, zatrudnia 20 tysięcy pracowników. Produkuje rocznie ponad 12 mln urządzeń.