Reklama

Przyspieszenie bez nowych miejsc pracy

Wzrost gospodarczy w Polsce przyspieszy w latach 2004-2005, ale bezrobocie utrzyma się na poziomie ponad 20% - prognozuje Komisja Europejska.

Publikacja: 30.10.2003 08:47

Optymizm Komisji jest teraz nieco mniejszy niż w kwietniu, gdy została opublikowana poprzednia prognoza. Według KE, w tym roku wzrost gospodarczy w Polsce wyniesie 3,3%. W przyszłym roku przyspieszy do 4,2%, a w 2005 r. - do 4,8%.

Komisja podkreśla, że Polska gospodarka rozwija się szybciej od wszystkich państw członkowskich UE z wyjątkiem Grecji (średnia dla Piętnastki w tym roku to 0,8%), a także szybciej od średniej dla dziesięciu krajów przystępujących do Unii (3,1%).

Ale nasza stopa bezrobocia jest i będzie jeszcze przez dwa lata zdecydowanie najwyższa w poszerzonej Unii. W krajach Piętnastki utrzyma się ona na poziomie 8,1-8,2%. Średnia dla dziesięciu nowych krajów członkowskich będzie oscylowała wokół 15%. Z kolei w Polsce wzrośnie w 2004 r. do 20,9% (z 17,5% we wrześniu br.), żeby nieznacznie obniżyć się w 2005 roku do 20,3%. "Znacząca utrata miejsc pracy będzie związana z trwającą restrukturyzacją przedsiębiorstw, zwłaszcza w rolnictwie, górnictwie węgla i sektorze stalowym. Oczekuje się skromnego wzrostu zatrudnienia w 2004 i 2005 roku, gdy gospodarka nabierze rozpędu" - czytamy w raporcie Komisji.

Według KE, dotychczasowe ożywienie w Polsce napędzał głównie eksport, i to mimo zastoju w Niemczech. W przyszłości zmieni się to na korzyść konsumpcji prywatnej. Ma temu sprzyjać m.in. luzowanie polityki pieniężnej i osłabienie złotego.

Wzrost inwestycji jest wciąż hamowany recesją w budownictwie i trudnościami w dostępie do kredytów. Wyraźna poprawa może nastąpić najwcześniej w 2005 r.

Reklama
Reklama

Komisja przepowiada też znaczące pogłębienie deficytu budżetowego do 5,9% PKB w 2004 roku, z 4,3% w tym roku. KE zwraca uwagę, że deficyt, liczony zgodnie z unijnymi standardami, byłby jeszcze wyższy, gdyby wyłączyć z bilansu otwarte fundusze emerytalne.

Przyszłoroczne pogłębienie deficytu finansów publicznych będzie się wiązało z dodatkową presją na wydatki, wynikającą z przystąpienia Polski do Unii Europejskiej oraz ze spadkiem przychodów wskutek wdrożenia reformy podatkowej zakładającej obniżenie stawek dla przedsiębiorstw.

W 2005 roku sytuacja nieco się poprawi dzięki wzrostowi gospodarczemu i funduszom strukturalnym UE. Deficyt powinien się wtedy zmniejszyć do 4,9% PKB. Komisja zaznacza jednak, że nie uwzględniła w swojej ocenie możliwego pozytywnego wpływu planu wicepremiera Jerzego Hausnera.

Polska należy obecnie do krajów o najniższej inflacji w Europie. Na ten rok Komisja przepowiada nam 0,8-proc. wskaźnik, podczas gdy w krajach Piętnastki sięgnie on średnio 2,0%, a w dziesięciu krajach przystępujących do Unii - 2,4%. W przyszłym roku polska inflacja zrówna się z unijną i będzie nadal rosła, do 2,7% w 2005 roku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama