W ubiegłym tygodniu z wszystkich amerykańskich funduszy ubyło netto 854 mln USD - twierdzi firma AMG Data Services. Jednak wyłączając Putnam dynamika przyrostu inwestycji była dużo wyższa niż w poprzednich tygodniach - twierdzą specjaliści z AMG. Tydzień wcześniej wycofano z Putnam 3,9 mld USD, czyli 3,7% zarządzanego kapitału. Putnam jest piątą co do wielkości rodziną funduszy inwestycyjnych obracającą łącznie 270 mld USD.
Z danych AMG Data Services wynika, że podobne zjawisko można było zaobserwować w innych grupach funduszy zamieszanych w ostatnie skandale spekulacyjne: Prudential Securities, Bank of America Corp., Bank One Corp., Strong Financial Corp. oraz Janus Capital Group.
Kapitał wycofują przede wszystkim duzi inwestorzy instytucjonalni. Kilka stanowych programów emerytalnych zerwało kontrakty z Putnam. Podobnie jest z menedżerami planów edukacyjnych, dzięki którym Amerykanie mogą odkładać pieniądze na opłacenie studiów dzieci. Stany Oregon i Wisconsin podejmą wkrótce decyzję, czy pozostawić kapitał i zarządzanie tymi planami firmie Strong Financial. Przedstawiciele Ohio domagają się z kolei od Putnam rekompensaty poniesionych strat. Kontrakty związane z planami edukacyjnymi są jednak trudniejsze do rozwiązania niż w przypadku programów emerytalnych.
Doradcy finansowi uważają, iż nie ma powodu, aby sprzedawać jednostki uczestnictwa funduszy dotkniętych skandalem. Powód jest prozaiczny: afera rozwija się w szybkim tempie i nie wiadomo, jakie instytucje finansowe zostaną jeszcze nim objęte. Według nowojorskiego prokuratora Elliota Spitzera, praktyki tzw. market timingu oraz realizowania zleceń po zamknięciu giełdy dla uprzywilejowanych klientów były rozpowszenione i nie ograniczały się do wyżej wymienionych instytucji.