Według "Wall Street Journal", do 1 lutego powinno dojść do sfinalizowania przetargów na odbudowę irackiej infrastruktury. Inwestycje w iracki system energetyczny szacuje się na 5,5 mld USD. Naprawa systemów oczyszczania wody oraz kanalizacyjnych będzie kosztować 3,5 mld USD. Odbudowa infrastruktury naftowej - 1,9 mld. Priorytetem jest także utworzenie i wyposażenie nowej irackiej armii, co ma kosztować 2,1 mld USD.

Szczegóły dotyczące zasad ubiegania się o nowe kontrakty zostaną podane w drugiej połowie listopada na konferencjach zorganizowanych przez Pentagon w Waszyngtonie oraz Londynie. Analitycy już teraz zwracają uwagę na bezprecedensowy charakter przedsięwzięć i stopień ich skomplikowania. Wszystkie kontrakty będą wymagały zbudowania nowej sieci podwykonawców. Niekiedy liczba kontrahentów będzie musiała iść w setki. Wszystko mają koordynować główni partnerzy Pentagonu, na których ma spoczywać odpowiedzialność za realizację całości kontraktów. Według różnych źródeł, ma ich być od 3 do 20, choć źródła "Wall Street Journal" twierdzą, że władze wolałyby, aby liczba głównych wykonawców była jak najniższa.

Administracja Busha poinformowała także, że tym razem umowy będą mogły być zawarte z firmami zagranicznymi. Dotychczasowe kontrakty (ok. 2,2 mld USD) trafiały wyłącznie do spółek amerykańskich.

Odbudowa będzie finansowana z pakietu 87,5 mld USD przyznanego ostatnio przez Kongres na prowadzenie operacji w Iraku i Afganistanie. Realizację umów będzie nadzorować nowo utworzony Iraq Infrastructure Reconstruction Office, podlegający bezpośrednio Pentagonowi. Oznacza to, że na dalszy plan zejdą dotychczasowi zleceniodawcy kontraktów: Army Corps of Engineers oraz U.S. Agency for International Development. Obie instytucje były ostatnio krytykowane za podpisywanie umów z firmami związanymi z republikanami. W najgłośniejszym skandalu oskarżono koncern Halliburton za sztuczne windowanie cen przy dostawach benzyny dla wojska w Iraku.

Według Pentagonu, tworzony w wielkiej tajemnicy Iraq Infrastructure Reconstruction Office ma funkcjonować jawnie. Powinno to uspokoić obawy Kongresu - mówi jedno ze źródeł "WSJ" w Pentagonie.