Złoty rozpoczął tydzień przy kursie USD/PLN na poziomie 3,926 i EUR/PLN na 4,674, co odpowiadało 1,3-proc. odchyleniu od starego parytetu po słabej stronie. Od rana nasza waluta zyskiwała na wartości ze względu na podaż euro ze strony inwestorów zagranicznych. W rezultacie w południe odchylenie znajdowało się na poziomie 1%. Po wypowiedziach analityka Moody's, który stwierdził, że w związku z perspektywą wejścia do UE perspektywa ratingów Polski pozostaje stabilna, odchylenie kontynuowało spadek i zatrzymało się na najbliższym wsparciu na poziomie 0,65%. Na koniec dnia za dolara płacono 3,928, za euro 4,625, a odchylenie wynosiło 0,7%.

Dzisiaj dla złotego nie będzie ważniejszych wydarzeń. Jeżeli jednak na rynku obligacji utrzyma się negatywny nastrój, to sądzę, że odchylenie powróci w okolice 1% po słabej stronie lub powyżej. Na nominalne kursy złotego istotny wpływ mogą mieć ruchy na eurodolarze, który może dzisiaj reagować na wiele danych makro w strefie euro i w USA.

Tekst wyraża osobiste poglądy autora