Posłowie z Komisji Finansów Publicznych postanowili zwiększyć przyszłoroczne dochody budżetu o 100 mln zł, podnosząc o tę kwotę wpływy z podatku akcyzowego. Poprawkę taką zgłosił Mieczysław Czerniawski, przewodniczący komisji. - Ekspertyzy Głównego Urzędu Miar mówią, że w wyniku obecnej metody pomiarów benzyny i oleju napędowego w dużych zbiornikach, co roku trafia na rynek ponad 120 mln litrów paliwa nieobjętego akcyzą. W przyszłym roku metoda pomiarów zostanie zmieniona, co powinno pozwolić na uzyskanie dodatkowych 100 mln zł z akcyzy - powiedział przewodniczący Czerniawski. Jego poprawkę poparła Halina Wasilewska-Trenkner, wiceminister finansów.
Posłowie znaleźli też dodatkowe dochody w kilku innych miejscach, m.in. w Urzędzie Patentowym i sądach. Łącznie udało im się je zwiększyć o 118,5 mln zł. Suma ta mogła być jednak o wiele większa. Nie przeszła jednak np. poprawka posła Marka Zagórskiego (SKL), który chciał, aby do budżetu trafiło 50 mln zł z rezerwy Wojskowej Agencji Mieszkaniowej czy 300 mln zł z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. Przeciw tego typu poprawkom był rząd, który argumentował, że wpisanie tych kwot do dochodów budżetowych nie może się odbyć bez wcześniejszej zmiany odpowiednich ustaw.
Komisja finansów zajęła się wczoraj także poprawkami mającymi na celu zmniejszenie niektórych wydatków. I tak udało się jej wygospodarować 10 mln zł w Kancelarii Prezydenta, ok. 20 mln zł w Kancelarii Sejmu, prawie 10 mln zł w Instytucie Pamięci Narodowej, 5 mln z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, 2,5 mln zł w Najwyższej Izbie Kontroli, ponad milion w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji i tyle samo w Krajowym Biurze Wyborczym. Być może też i inne instytucje będą musiały pogodzić się z uszczupleniem w przyszłym roku swoich wydatków. W chwili zamykania tego wydania PARKIETU posłowie głosowali jeszcze nad odpowiednimi poprawkami.
Dziś natomiast zajmą się rozdysponowaniem zaoszczędzonych kwot. Tymczasem M. Zagórski zapowiedział, że podczas drugiego czytania ustawy budżetowej w Sejmie zgłosi wniosek, by wszystkie wygospodarowane środki ze zmniejszenia wydatków i zwiększenia dochodów posłużyły do ograniczenia deficytu budżetowego. - Żaden wniosek zwiększający wydatki nie powinien być głosowany - stwierdził poseł Zagórski.