Z wyliczeń resortu gospodarki wynika, że największym zainteresowaniem wśród absolwentów, do których kierowany jest program "Pierwsza praca", cieszą się staże absolwenckie. Do tej pory skorzystało z nich już ponad 153 tys. osób. - Dzięki stażom młodzi ludzie nabywają niezbędne doświadczenie zawodowe, bez którego teraz bardzo trudno znaleźć pracę. Z analizy wynika, że 42% absolwentów korzystających ze stażu w ramach "Pierwszej pracy" znalazło już zatrudnienie - chwali się wiceminister Szczepański.
Dużym zainteresowaniem wśród korzystających z programu cieszą się też szkolenia. Wciąż niewielu absolwentów korzysta z pożyczek na założenie własnej firmy.
Łącznie, od uruchomienia "Pierwszej pracy", skorzystało z niej ponad 600 tys. osób. Kosztowało to ok. 500 mln zł. W tym roku wydano na ten cel już 260 mln zł.
Zdaniem wiceministra Szczepańskiego, miernikiem skuteczności programu jest udział absolwentów w ogóle wszystkich bezrobotnych. We wrześniu ubiegłego roku w urzędach pracy zarejestrowanych ich było 152 tys., podczas gdy w październiku tego roku 139 tys. - Obecnie absolwenci stanowią 4,5% wszystkich bezrobotnych. Rok temu było to 4,9%. Spadek niby niewielki, ale proszę pamiętać, że wyż demograficzny jeszcze się nasila - mówi M. Szczepański.
W przyszłym roku "Pierwsza praca" będzie kontynuowana. Ponadto rząd ma zamiar uruchomić kolejny program "50+", mający na celu zatrzymanie na rynku osoby po "pięćdziesiątce". Na wszystkie tzw. aktywne formy zwalczania bezrobocia w przyszłorocznym budżecie zarezerwowano 1,5 mld zł. Być może uda się znaleźć jeszcze więcej środków. - Do końca 2007 roku na ten cel Unia Europejska zarezerwowała dla nas 200 mln euro z Europejskiego Funduszu Społecznego. Od samorządów zależy, czy pieniądze te wykorzystamy - mówi wiceminister Szczepański.