Jeśli doszłoby do przejęcia giełdy jako spółki, oznaczałoby to wspólne działanie, a nie współpracę. W przypadku każdego z partnerów, któremu uda się wygrać przetarg, pierwszym posunięciem będzie wprowadzenie tej samej platformy transakcyjnej. Można też ustanowić wzajemne uznawanie członkostwa w giełdzie.
Dwa lata temu między giełdą wileńską a warszawską zostało podpisane memorandum o współpracy. Czego ona dotyczy?
Zakres naszej kooperacji obejmował wspólną promocję obu rynków i dzielenie się informacjami. Zamierzaliśmy również zharmonizować rynkowe regulacje i rozpocząć współpracę między giełdami w zakresie technologii. Rozpoczęliśmy prace nad wykorzystywaniem tego samego systemu transakcyjnego, ale połączenie systemów obu giełd okazało się jednak niemożliwe.
Giełda z Helsinek również jest wymieniana jako ważny gracz w wyścigu do przejęcia. Którą z instytucji, z Polski czy z Finlandii, wolelibyście jako ewentualnego kupca?
Osobiście nie mam żadnych preferencji. Myślę, że dla Funduszu Własnościowego jednym z najważniejszych kryteriów będzie cena zaoferowana za akcje giełdy i depozytu. Ale oczywiście liczą też się takie rzeczy, jak forma płatności, czy przyszłe inwestycje. Pod uwagę będą wzięte również możliwości rozwijania litewskiego rynku kapitałowego.
Jakie są perspektywy tego rynku?