Od przyszłego roku na naszym rynku zmieniają się zasady interwencyjnego skupu zbóż. - Działania będą podejmowane dopiero od listopada. Nie będzie preferencyjnych kredytów. W efekcie będziemy musieli ograniczyć zakupy w okresie żniw - wyjaśnia Jerzy Kuchciak, prezes Przedsiębiorstwa Zbożowo-Młynarskiego PZZ Bolesławiec. Jak informowaliśmy wczoraj, firma planuje budowę zakładu do produkcji biodiesla. - Mamy elewatory i magazyny o określonej pojemności i chcielibyśmy je wykorzystać. Mamy również teren do zagospodarowania - wyjaśnia prezes.
Wartość przedsięwzięcia oszacowano na 23,2 mln euro (ponad 106 mln zł). Najbardziej brana pod uwagę koncepcja zakłada, że polska spółka utworzy wraz z partnerami niemieckimi (Ferrostaal i WIG - LER) joint venture. Bolesławiec wniesie m.in. teren oraz linie do przyjmowania i suszenia surowca - rzepaku. W joint venture obejmie mniejszościowe udziały. Niemcy, zwłaszcza Ferrostaal, dostarczą kosztowne maszyny do produkcji biopaliwa. Polska spółka podpisała już warunkową umowę o współpracy z niemieckimi kontrahentami.
Firma nie planuje na razie emisji akcji. Będzie finansować projekt ze środków własnych i kredytów. Inwestycja potrwa 18 miesięcy. - Oczekujemy, że zakład będzie gotów do produkcji biodiesla po zbiorach rzepaku w 2005 roku - twierdzi prezes Kuchciak. Fabryka ma być zdolna do przetwarzania 100 tys. ton rzepaku rocznie i produkcji 40 mln litrów biodiesla. - Sądzimy, że to pozwoli w skali całego zakładu realizować zysk na poziomie 3 mln euro rocznie - twierdzi prezes. Po trzech kwartałach PZZ Bolesławiec miał ponad 2 mln zł zysku netto, przy 63 mln zł przychodów.
Paliwo może trafiać nie tylko na rynek krajowy, ale i do Niemiec. - Zgodnie z prognozami, w 2009 r. niemiecki rynek będzie potrzebował 1 mln ton biodiesla. Areał uprawy rzepaku jest w tym kraju za mały, aby sprostać takiemu popytowi - mówi prezes Kuchciak.