Zdaniem Tomasza Uchmana, dyrektora Instytutu Lobbingu BCC, jedną z wad projektu jest krótki termin od uchwalenia ustawy do jej wejścia w życie. - Ustawa ma zacząć funkcjonować 1 maja przyszłego roku. Tymczasem jeszcze teraz nie wiemy, jak ostatecznie będzie wyglądała. Można się zatem spodziewać, że w dniu jej wejścia w życie niektóre przedsiębiorstwa nie będą spełniały warunków, wymaganych przez nowe prawo - mówi T. Uchman. Chodzi np. o obowiązek posiadania numeru NIP z tzw. prefiksem krajowym, który będą musiały posiadać wszystkie przedsiębiorstwa zajmujące się eksportem do krajów UE.

BCC apeluje też do posłów o wyjaśnienie, jak firmy mają traktować umowy zawarte zgodnie z przepisami obowiązującymi teraz, ale nie spełniające warunków narzucanych przez nowe prawo. Chodzi tu przede wszystkim o umowy-zlecenia, które obecnie nie są objęte podatkiem VAT. - Mamy nadzieję, że posłowie te i inne nasze zastrzeżenia poprawią tak, by nasze firmy nie straciły na wejściu w życie nowej ustawy - powiedział Marek Goliszewski, prezes BCC.

Fiasko szczytu zaszkodzi gospodarce

Władze BCC uznają, że fiasko ostatniego szczytu państw UE i kandydujących do wspólnoty w Brukseli, odbije się negatywnie na naszych stosunkach gospodarczych z krajami Piętnastki. - Niemcy i Francja to nasi najwięksi partnerzy handlowi i najwięksi inwestorzy w naszym kraju. Pogorszenie się klimatu politycznego na pewno wpłynie też na negatywny odbiór polskiej gospodarki wśród biznesu w tych krajach. A to źle wróży stosunkom gospodarczym - powiedział M. Goliszewski. Dla poparcia tej tezy prezes Goliszewski przypomniał, jak wcześniej załamał się nasz handel z Rosją. - Jedną z przyczyn tego zjawiska było pogorszenie stosunków politycznych - stwierdził. Zaapelował o rozmowy i kompromis w sprawie konstytucji europejskiej.