Wniosek Elvii wywołał spore zaskoczenie na rynku. Firma na razie świadczy usługi assistance technicznego, medycznego oraz domowego we współpracy z zakładami ubezpieczeń (np. Allianz, PZU). Elvia złożyła swój wniosek w Ministerstwie Finansów w lipcu br. Jeśli otrzyma zezwolenie, będzie mogła prowadzić działalność na własny rachunek.
Po co ta licencja?
- Teoretycznie mogliśmy poczekać na wejście Polski do Unii Europejskiej i prowadzić działalność w oparciu o jednolitą licencję. Zdecydowaliśmy jednak, że lepszym rozwiązaniem będzie, jeśli przekształcimy się w oddział - powiedział nam w środę Tomasz Frączek, przyszły dyrektor oddziału głównego Elvia Travel Insurance Company. O wyborze formy prawnej przesądził fakt, że szwajcarska spółka-matka, jeśli już decyduje się na prowadzenie działalności ubezpieczeniowej na jakimś rynku, to robi to właśnie poprzez
oddziały główne.
Elvia wystąpiła do ministra finansów o bardzo szeroki zakres licencji. Wnioskuje o zezwolenie na 10 grup spośród 18 wyszczególnionych w dziale ubezpieczeń majątkowych. - Ma to oczywiście związek z prowadzoną przez nas działalnością. W skład pakietów turystycznych dla klientów indywidualnych wchodzą przecież zarówno ubezpieczenia kosztów leczenia czy wypadkowe, ale także bagażu (od szkód spowodowanych żywiołami czy kradzieży). Z kolei gwarancje ubezpieczeniowe są wykorzystywane przez touroperatorów czy agentów IATA - wyjaśnił dyrektor Frączek. - Na początek chcemy jednak przejąć tylko obsługę reasekuracyjną takich polis - dodał. Do tej pory robiła to spółka-matka.