Reklama

Polak wydaje na leki 100 euro rocznie

Cztery firmy: brytyjska GSK Pharma, francuski Servier, polska Polpharma i szwajcarski Novartis opanowały 22,6% krajowego rynku aptecznego.

Publikacja: 31.12.2003 09:19

Wartość polskiego rynku sprzedaży leków (w cenach producentów) szacuje się na prawie 12 mld zł, czyli około 3 mld USD (dane IMS Health). W cenach detalicznych nasz rynek farmaceutyczny jest wart jeszcze więcej. Według danych Association of the European Self-Medication Industry (AEGSP) sprzedaż detaliczna wyniosła w 2002 roku ponad 16 mld zł (4,1 mld euro).

Polska jest szóstym rynkiem zbytu leków w Europie. Wynika to jednak z liczby mieszkańców, potencjalnych konsumentów wyrobów farmaceutycznych, gdyż pod względem spożycia leków w przeliczeniu na jednego mieszkańca plasujemy się z kolei na "szarym" końcu. W 2002 roku przeciętny Polak wydał na leki około 100 euro. Dla porównania statystyczny mieszkaniec jednego z 14 krajów Unii Europejskiej (bez Luksemburga) przeznaczył na farmaceutyki 390 euro. W innych krajach wchodzących za kilka miesięcy do Wspólnoty - na Węgrzech i w Czechach - konsumpcja jest również wyższa niż u nas i wynosi odpowiednio: 170 i 128 euro na osobę. Jednak popyt na leki w Polsce - w ujęciu wartościowym - systematycznie rośnie. W ciągu minionych dziesięciu lat spożycie zwiększyło się prawie trzykrotnie. Jeszcze w 1992 roku sprzedano farmaceutyki wartości 1 mld USD. W latach 1998-2002 popyt rósł w tempie 12,3% rocznie.

Przeciętny konsument zużył w 2002 roku niespełna 39 opakowań farmaceutyków (dane za Instytutem Leków - Centrum Monitorowania Konsumpcji Leków). Oznaczało to prawie 9-proc. spadek spożycia. Mimo to Polska jest drugim (po Francji) rynkiem w Europie pod względem ilościowej konsumpcji leków. Pacjenci sięgają najczęściej po leki recepturowe (78% rynku). Od kilku lat można zauważyć spadek "samoleczenia". Jeszcze w 1999 roku leki bez recepty stanowiły 29% sprzedaży. W I półroczu 2003 roku już tylko 22%.

Na polskim rynku farmaceutycznym dominują leki generyczne, których udział w ogólnej sprzedaży wyniósł 61% (czerwiec 2003 r.). Leki patentowe stanowią prawie jedną trzecią rynku, lecz od kilku lat udział ten systematycznie się zwiększa. Zasadniczą cechą różniącą leki generyczne od innowacyjnych jest ich cena. Te pierwsze są znacznie tańsze od patentowych. Z analizy resortu gospodarki (wg cen obowiązujących od kwietnia 2002 roku) wynika, że różnica między średnią ceną koszyka 10 często stosowanych leków patentowych i generycznych wynosiła ponad 200%.

Głównym odbiorcą leków pozostają apteki, szpitale zaś "konsumują" zaledwie 10% sprzedawanych medykamentów. Zatory płatnicze w wielu placówkach publicznej służby zdrowia powodują, że producenci i importerzy prowadzą ostrożną politykę sprzedaży. Od lat maleje znaczenie segmentu szpitalnego, rośnie zaś aptecznego. Trend taki utrzyma się tak długo, dopóki publiczna opieka zdrowotna będzie mało wiarygodnym partnerem handlowym.

Reklama
Reklama

Prywatyzacja

Procesy prywatyzacyjne w sektorze farmaceutycznym są mocno zaawansowane. Dotychczas sprywatyzowano większość firm należących do Skarbu Państwa.

W 1994 roku sprywatyzowano, przez ofertę publiczną bez udziału inwestora strategicznego, dwie Polfy: Jelenia Góra (Jelfa) i Kutno. Akcje obu spółek trafiły na giełdę w Warszawie. Do niedawna pakiet kontrolny (prawie 70%) Polfy Kutno należał do funduszu Enterprise Investors. We wrześniu tego roku sprzedał on go innym inwestorom finansowym; wartość transakcji wyniosła niespełna 310 mln zł. W Jelfie wciąż "pierwsze skrzypce" odgrywa Skarb Państwa, który posiada 30% akcji (dodatkowo ponad 16% ma PZU). Sprzedaż Jelfy przysporzyła Skarbowi Państwa 63,4 mln zł, natomiast Polfy Kutno 30 mln zł.

W następnych latach w prywatyzacji uczestniczyli już inwestorzy strategiczni. W 1997 r. pakiet 80% akcji Polfy Rzeszów sprzedano amerykańskiemu koncernowi ICN Pharmaceuticals za 113,1 mln zł. W tym samym roku 80% akcji Polfy Kraków przejęła chorwacka Pliva (335,8 mln zł). Największe dotychczasowe przejęcie firmy farmaceutycznej odbyło się w styczniu 1998 roku. Wówczas brytyjski Glaxo Wellcome wygrał przetarg prywatyzacyjny i kupił cztery piąte akcji Polfy PozW tym samym roku Polfę Łyszkowice kupił niemiecki Byk Gulden. Początkowo w prywatyzacjach uczestniczył tylko kapitał zagraniczny. W 2000 roku konsorcjum inwestorów krajowych (Spectra Management i Prokom Investments) kupiło Polpharmę ze Starogardu Gdańskiego, wydając na zakup 231,1 mln zł. Dwa lata później kapitał polski dał po raz kolejny o sobie znać. Kontrolowana przez Jana Staraka Spectra Holding z sieradzką spółką Baxter Terpol przejęły 85-proc. pakiet akcji Polfy Lublin, inwestując 36,7 mln zł. Ostatnią dużą prywatyzacją była sprzedaż - w 2002 roku - większościowego pakietu Polfy Grodzisk węgierskiej firmie Gedeon Richter (za 51% akcji zapłacono 125 mln zł).

Po tych transakcjach w rękach państwa pozostały trzy Polfy: Tarchomin, Pabianice i Warszawa. Firmy te zostaną skonsolidowane pod szyldem holdingu Farmacja Polska. Skarb Państwa zamierza pozostawić sobie kontrolny pakiet, a do 30% akcji ma - pod koniec 2004 r. - trafić na warszawski parkiet.

Zagraniczne inwestycje

Reklama
Reklama

w farmacji

Według danych PAIiIZ, na koniec czerwca br. zagraniczne inwestycje bezpośrednie (FDI) w sektorze farmaceutycznym wyniosły 905,5 mln USD (stanowiło to 1,4% wszystkich inwestycji zagranicznych). Jednocześnie obcy kapitał zadeklarował dalsze inwestycje w kwocie 354 mln USD (2,8% deklaracji inwestycyjnych ogółem).

Inwestorzy zamierzający działać na rynku leków mieli do wyboru dwie drogi wejścia na polski rynek: budowa zaplecza produkcyjno-handlowego lub zorganizowanie jedynie sieci handlowej w celu sprzedaży importowanych medykamentów. Największy strumień zagranicznych inwestycji bezpośrednich jest wynikiem przyjęcia pierwszej metody działania. Nakłady na infrastrukturę produkcyjną przewyższają wydatki ponoszone w związku z budową i utrzymywaniem sieci handlowej. Jednym ze sposobów wejścia na rynek produkcyjny było uczestnictwo w prywatyzacjach dużych przedsiębiorstw, wchodzących w poprzednim ustroju w skład zrzeszenia Polfa. Niektórzy z inwestorów zdecydowali się na przejęcia mniejszych firm (także prywatnych spółek) lub budowę fabryk od podstaw (green-field). Tak postąpiły: francuski Servier (kupił warszawski Anpharm), słoweński Lek (przejął łódzki Argon i wybudował kosztem 70 mln euro zakład w Strykowie pod Łodzią, który rozpocznie produkcję w I półroczu 2004 roku), słoweńska Krka (wybudowała pod Warszawą nakładem 100 mln zł zakład produkcyjny) i francuski Sanofi-Synthelabo (ma zakład pod Rzeszowem). Reszta firm pochodzących z zagranicy skupiła się na budowaniu struktur handlowych. Dotyczy to przede wszystkim światowych gigantów słynących z produkcji leków patentowych: Merck, Johnson&Johnson, Eli Lilly, Pfizer, Roche, Aventis, Bristol Myers Squibb, AstraZeneca, Abbott Laboratories.

Liderzy polskiej farmacji

Dostawy na polski rynek apteczny, generujący 90% sprzedaży leków, są silnie zdominowane przez firmy z rodowodem zagranicznym. W czołowej dwudziestce jedynie dwie spółki (niepubliczna, pomorska Polpharma i giełdowa mazowiecka Polfa Kutno) znajdują się pod kontrolą kapitału krajowego. Potentatami są cztery firmy: brytyjska GSK Pharma (Polfa Poznań), francuski Servier, wspomniana Polpharma i szwajcarski Novartis. Łącznie podmioty te skupiały na koniec III kwartału 2003 roku 22,6% rynku aptecznego.

Firmy czerpiące korzyści ze sprzedaży leków przyjęły zasadniczo dwa modele działalności w Polsce. Większość podmiotów rezygnuje z budowy w naszym kraju własnych fabryk (dotyczy to zwłaszcza światowych gigantów specjalizujących się w produkcji leków innowacyjnych). Poprzestaje na budowie prężnych sieci sprzedaży i marketingu. Niewiele firm decyduje się również na połączenie produkcji lub sprzedaży z działalnością badawczą. Przykładem jest AstraZeneca Pharma Poland, która posiada w naszym kraju Dział Badań Klinicznych. Od kilku lat firma przeznacza na prace nad nowymi medykamentami około 20 mln zł.

Reklama
Reklama

Model importowy dominuje, i to od lat, o czym przekonują dane Centrum Informacji Handlu Zagranicznego. W 2002 roku saldo w handlu zagranicznym lekami gotowymi było ujemne. Różnica między eksportem i importem wynosiła prawie 1,6 mld USD. Jeszcze w 1996 roku przewaga importu nad eksportem była o wiele niższa (import - 815 mln USD, eksport - 218 mln USD).

Z Polski wyeksportowano w ubiegłym roku leki za kwotę 191 mln USD. Głównymi kierunkami zbytu były państwa WNP oraz Europy Środkowowschodniej (Grupa Wyszehradzka). Największą aktywność na rynkach zagranicznych polscy producenci przejawiali w 1997 roku (wyeksportowano leki za 262 mln USD). Rok później, w rezultacie kryzysu gospodarczego w Rosji, nastąpił drastyczny spadek eksportu na ten rynek. Obecnie wartość sprzedawanych do Rosji leków stanowi równowartość 73% eksportu z 1997 roku.

Poprawka Roche?a-Bolara

Producenci z UE stanowczo sprzeciwiają się stosowaniu tzw. poprawki Roche?a-Bolara. Jest to rozwiązanie amerykańskie (1984 rok), które zezwala producentom generycznym prowadzić prace nad wdrożeniem leku odtwórczego, mimo obowiązywania ochrony patentowej. W efekcie skróceniu ulega okres od wygaśnięcia ochrony do wprowadzenia leku odtwórczego do sprzedaży.

Lek generyczny

Reklama
Reklama

Lek generyczny (odtwórczy) jest wierną kopią leku innowacyjnego (patentowego). Zawiera tę samą substancję czynną (odpowiadającą za efekt terapeutyczny) i z reguły inne substancje pomocnicze. Substancje pomocnicze decydują m.in. o postaci leku, mają wpływ na jego trwałość. Lek odtwórczy powinien tak samo się wchłaniać, rozchodzić po organizmie i podlegać metabolizmowi. Można go wytwarzać dopiero wtedy, gdy ochrona patentowa pierwowzoru wygaśnie.

Ochrona patentowa

Polska jest sygnatariuszem umowy TRIPS ("Porozumienie w sprawie handlowych aspektów praw własności intelektualnej"), która nakłada na leki patentowe 20-letni okres ochronny. Ponadto posiadacz patentu może skorzystać z dodatkowej 5-letniej ochrony w razie wydłużenia rejestracji, którą gwarantuje SPC (dodatkowe świadectwo ochrony). W tym czasie producenci leków odtwórczych (generyków) nie mogą wprowadzać do obrotu replik farmaceutyków patentowych.

W wyniku negocjacji w sprawie przystąpienia Polski do Unii Europejskiej zobowiązaliśmy się również do zachowania wyłączności danych (data exclusivity). W ciągu 6 lat (leki zwykłe) lub 10 (leki zaawansowane) od wprowadzenia leku do sprzedaży posiadacze patentów nie muszą publikować danych, które ujawniają szczegóły wynalazku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama