W 2003 r. PKO/CS TFI osiągnęło zysk netto przekraczający 40 mln zł, dwukrotnie wyższy niż w roku 2002. - W tym roku zysk będzie mniejszy - zapowiedział Antoni Leonik, prezes towarzystwa. Dlaczego? - Rynek wymusza obniżki opłat pobieranych od inwestorów. Poza tym rosną niektóre koszty działalności TFI, m.in. dystrybucji - wyjaśnił. A. Leonik.
Już w ub.r. towarzystwo znacząco zredukowało opłaty pobierane z tytułu zarządzania. Przykładowo stawka w funduszu obligacji została zmniejszona do 2,1% z 2,6% (w skali roku; opłata jest pobierana od wartości aktywów), a w funduszu stabilnego wzrostu do 2,5% z 4%.
Wzrost kosztów dystrybucji to przede wszystkim efekt większej aktywności biur maklerskich w sprzedaży funduszy. Do niedawna TFI dzieliły się z brokerami tylko opłatą dystrybucyjną pobieraną od inwestorów. Od pewnego czasu biura maklerskie (dotyczy to również innych dystrybutorów) otrzymują także część opłaty za zarządzanie. Nieoficjalnie mówi się, że TFI przekazują dystrybutorom nawet połowę tej opłaty.
Według A. Leonika, w 2004 r. wartość aktywów wszystkich funduszy zwiększy się o 10-20 mld zł wobec wzrostu o 10,5 mld zł w 2003 r. Jego zdaniem, najdalej w przyszłym miesiącu powinien zostać powstrzymany odpływ pieniędzy z funduszy obligacyjnych. Prezes PKO/CS spodziewa się, że w tym roku majątek funduszy zarządzanych przez to towarzystwo wzrośnie, po spadku o prawie 3% w ub.r. (do niespełna 5 mld zł).
W tym roku sytuacja na rynku papierów dłużnych powinna się ustabilizować. - Fundusze obligacyjne powinny dać stopę zwrotu na poziomie 5-6% - powiedział Tomasz Stadnik, zarządzający z Credit Suisse Asset Management. Jego zdaniem, wzrost gospodarczy w Polsce powinien wynieść w tym roku 4,5-5%, a inflacja na koniec grudnia powinna ukształtować się na poziomie 2,5-3%. Zarządzający oczekuje ponadto, że na koniec roku stopy procentowe będą na tym samym poziomie, co obecnie.