Początek poniedziałkowych notowań przyniósł kontynuację przeceny na rynku kontraktów terminowych. Futures na WIG20 osiągnęły w pewnym momencie poziom 1651 pkt, czyli dotarły do dwumiesięcznej linii trendu wzrostowego. Bariera ta prowadzona jest przez cztery dołki, więc jej znaczenie jest duże. Do końca sesji kurs marcowej serii kontraktów terminowych wzrósł jednak do 1688 pkt. Takie zachowanie może świadczyć tylko na korzyść byków. Wprawdzie ostatecznie nie można jeszcze przesądzać zakończenia przeceny, ale jeżeli kolejne sesje będą przebiegały pod znakiem wzrostu i pokonany zostanie podczas niego poziom 1714 pkt, to zwyżka powinna być kontynuowana. Po przebiciu 1714 pkt kontrakty wprawdzie będą musiały się jeszcze uporać z cała strefą podażową rozciągającą się aż do 1750 pkt (szczyt z września 2002 roku), ale średnioterminowe sygnały płynące z wykresu miesięcznego będą sprzyjały kupującym. Flaga, która tworzyła się przez ostatnie miesiące 2002 roku, zapowiada bowiem kontynuację hossy aż do 2000 pkt.

Z drugiej strony, jeżeli popyt nie zdoła utrzymać notowań ponad krótkoterminową linią trendu, znacznie wzrośnie groźba zniesienia całej ostatniej fali zwyżek. Niepowodzenie kupujących pod kluczowym oporem, potwierdzone przez wybicie poniżej linii wzrostu, będzie poważnym sygnałem sprzedaży. Wtedy najbliższego wsparcia będzie można oczekiwać tuż poniżej 1600 pkt. Do poziomu tego nie przywiązywałbym jednak zbyt dużej wagi i po nieudanym wybiciu w górę oczekiwałby testu dolnego ograniczenia pięciomiesięcznej formacji horyzontalnej (1420 pkt). Na korzyść sprzedających przemawiają najszybsze oscylatory. Po ostatnim wykupieniu wygenerowały sygnały sprzedaży.