- Jesteśmy w trakcie tworzenia przepisów, które umożliwiłyby zagranicznym inwestorom lokowanie kapitałów w ok. 10% akcji notowanych na naszym rynku - zapowiada Hussein Abdoh Tabrizi, sekretarz generalny teherańskiej giełdy. Podkreśla, że plany liberalizacji rynku, który został zamknięty dla inwestorów z zagranicy w 1996 r., to naturalny efekt wzrostu gospodarki Iranu oraz rządowych planów sprywatyzowania czołowych spółek.
Prywatyzacja i wzrost PKB
Perspektywy Iranu wyglądają rzeczywiście dobrze. Jego PKB wynosi 111 mld USD. Dwie trzecie z 70-milionowej populacji to ludzie młodzi, w wieku poniżej 30 lat, a więc najbardziej aktywni, mogący dalej napędzać wzrost gospodarczy. Według szacunków MFW, w tym roku PKB Iranu może wzrosnąć nawet o 8%. Rząd w Teheranie, który kontroluje ok. 80% gospodarki (to m.in. efekt nacjonalizacji, przeprowadzonej przez reżim islamski w 1979 r. po obaleniu rządów szacha Rezy Pahlaviego), zapowiedział, że do końca marca br. sprzeda udziały w spółkach za około miliarda dolarów. W przyszłym roku wartość prywatyzacji ma wynieść 5 mld USD.
Niektóre irańskie firmy poszukują już kapitału za granicą. Na przykład Iran Khodro, największy na Bliskim Wschodzie producent samochodów, zamierza sprzedać 10% akcji na giełdzie w Luksemburgu i zapowiada w ciągu najbliższych dwóch lat emisję obligacji za 500 mln USD.
Giełda jednym ze światowych liderów