Plan naprawczy Elektromontażu-Export, zajmującego się produkcją i montażem sprzętu elektrycznego, ma potrwać do stycznia 2006 r. ARP postanowiła pożyczyć spółce 19 mln zł. Firma otrzyma też od Agencji poręczenia do wysokości 16 mln zł. Elektromontaż-Export złożył wniosek o pomoc ARP na początku 2002 r. Mogły się o nią ubiegać przedsiębiorstwa o szczególnym znaczeniu dla rynku pracy, czyli zatrudniające ponad 1000 osób. W giełdowej spółce pracowało wówczas około 1,6 tys. osób. Obecnie pracowników jest o 1 tys. mniej.
Kurs w górę
Po opublikowaniu o godz. 13.00 informacji dotyczącej restrukturyzacji giełda na pół godziny zawiesiła notowania akcji Elektromontażu-Export. Decyzję ARP bardzo dobrze przyjęli inwestorzy, którzy "rzucili się" na akcje firmy. Jej kurs, który na otwarciu sesji rósł o ponad 3%, a tuż przed zawieszeniem notowań o 8%, po 13.30 był już wyższy prawie o 20% od wtorkowego zamknięcia. Ostatecznie na koniec sesji akcje zdrożały o 47,5% i kosztowały 0,9 zł. To najwięcej od połowy 2002 r. Obroty wyniosły blisko 2 mln zł. Właściciela zmieniło 1,4 mln akcji, co stanowi 12,6% kapitału zakładowego.
Długi spadną
Elektromontaż-Export na koniec września 2003 r. miał prawie 140 mln zł zobowiązań. Wśród nich są też zobowiązania publicznoprawne, wynikające m.in. z nieopłaconych składek na ZUS. - Mamy szanse na redukcję części długów. Od wczoraj obowiązuje nowelizacja ustawy o restrukturyzacji niektórych należności publicznoprawnych przedsiębiorstw. Wyliczamy, o ile nasze długi mogą zostać umorzone. Wniosek w tej sprawie złożymy na początku przyszłego tygodnia - powiedziała Magdalena Samuelowicz, dyrektor biura zarządu Elektromontażu-Export.