Reklama

Konflikt interesów zawitał zza Atlantyku

Precedensowy wyrok sądu paryskiego w sprawie tendencyjnej oceny firmy LVMH przez Morgan Stanley zwrócił uwagę na konflikt interesów między różnymi sferami działalności europejskich banków inwestycyjnych. Potrzeba rozwiązania tego problemu może skłonić władze nadzorujące sektor finansowy do wprowadzenia ograniczeń podobnych do amerykańskich.

Publikacja: 15.01.2004 08:42

Niepożądane kontakty między analitykami banków inwestycyjnych a pracownikami realizującymi zlecenia klientów doprowadziły w zeszłym roku do skandalu na Wall Street. Tendencyjne analizy oraz rekomendacje wprowadzały bowiem w błąd inwestorów, skłaniając ich do niekorzystnych operacji giełdowych i narażając na pokaźne straty. Ostatnio problem ten pojawił się również w Europie.

Precedensowy wyrok

Pierwszym sygnałem był precedensowy wyrok, skazujący nowojorski bank Morgan Stanley na zapłacenie odszkodowania wynoszącego 30 mln euro. Sąd w Paryżu uznał bowiem za tendencyjną negatywną rekomendację Moet Hennessy Louis Vuitton dla producenta artykułów luksusowych LVMH. Na analityków Morgan Stanley mógł wpłynąć fakt, że instytucja ta doradzała wówczas konkurencyjnej spółce Gucci Group, jak obronić się przed przejęciem przez LVMH.

Innym przykładem budzącej wątpliwości analizy jest opinia o francuskiej grupie cateringowej Sodexho Alliance, wydana przez Smith Barney. W sprawie tej wszczęto już także śledztwo, a Sodexho zamierza domagać się również odszkodowania.

Sprawdzone

Reklama
Reklama

wzory

amerykańskie

Wielu ekspertów nalega, by władze nadzorujące europejski sektor finansowy podjęły kroki ograniczające powiązania między analitykami i bankowcami, wykorzystując doświadczenia amerykańskie.

W USA po ujawnieniu konfliktu interesów sprawą tą zajęły się Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC), trzy największe giełdy - NYSE, Nasdaq i AMEX - oraz prokuratura stanu Nowy Jork. Ostatecznie amerykańskie banki inwestycyjne i domy maklerskie zobowiązały się do ścisłego rozdzielenia działów analitycznych i inwestycyjnych. Dziewięć czołowych instytucji finansowych, m.in. Salomon Smith Barney, Credit Suisse First Boston, Merrill Lynch, Morgan Stanley i Goldman Sachs, zgodziło się zapłacić karę w łącznej wysokości 1,4 mld USD. Ukarano też czołowych analityków. Ponadto postanowiono utworzyć niezależną firmę analityczną, finansowaną przez banki inwestycyjne.

Wątpliwości doradców

Komisji Europejskiej

Reklama
Reklama

W Europie problemem tym zajęto się już w Wielkiej Brytanii, gdzie nowe reguły postępowania mają być wprowadzone w życie w połowie bieżącego roku. Inaczej podchodzi do tej sprawy grupa doradców Komisji Europejskiej. Ich zdaniem, zamiast formalnych ograniczeń, wystarczy odwołanie się do rzetelności osób sporządzających analizy i rekomendacje. Podejście to nie przekonuje jednak wielu inwestorów, którzy domagają się radykalnych posunięć i uważają decyzję w sprawie Morgan Stanley za pożyteczny precedens.

Tymczasem Morgan Stanley zamierza odwołać się od wyroku paryskiego sądu. Twierdzi bowiem, że prowadzi on do ograniczenia wolności wypowiedzi i może skłaniać analityków do wydawania tylko pozytywnych opinii o ocenianych spółkach.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama