- Rok 2003 rozpoczął się od znaku zapytania, a zakończył wykrzyknikiem - podsumował dyrektor finansowy Intela Andy Bryant. Według władz spółki, na poprawę wyników finansowych miał wpływ wzrost popytu na laptopy i komputery osobiste oraz serwery dla większych korporacji.
Przychody ze sprzedaży Intela w IV kwartale ub.r. wyniosły 8,74 mld USD i były o 22% wyższe niż rok wcześniej. Analitycy przewidywali dane na niewiele niższym poziomie 8,66 mld USD. W całym roku sprzedaż zwiększyła się o 13% i minimalnie przekroczyła 30 mld USD. Znacznie lepsze od prognoz rynku okazały się zyski spółki, które wyniosły w minionym kwartale 2,2 mld USD, czyli 33 centy na akcję. Rok wcześniej zysk netto Intela zamknął się sumą miliarda dolarów, czyli 16 centów na walor.
W całym 2003 roku Intel zarobił 5,6 mld USD (85 centów na akcję), prawie dwa razy więcej niż rok wcześniej (odpowiednio 3,1 mld USD i 45 centów).
Mimo tak znakomitych wyników akcje Intela traciły w obrotach pozasesyjnych. Zdaniem analityków, inwestorzy byli nieco zawiedzeni wynikami sprzedaży spółki. Także prognoza sprzedaży na I kwartał (7,9-8,5 mld USD) okazała się niższa od przewidywań analityków z First Call. Poza tym akcje tej spółki notowały w minionym roku rekordowe zwyżki, podwajając wartość, więc wielu giełdowych graczy decydowało się na realizację zysków.