Na poniedziałkowej sesji działo się niewiele. WIG20 wzrósł o 0,5%, sięgając 1666 pkt. Co prawda na początku notowań wartość indeksu sięgnęła 1678 pkt (ponad 1% powyżej piątkowego zamknięcia). Jednak później nastroje nie były już tak dobre. Aktywność inwestorów była w poniedziałek niewielka. Obroty akcjami spółek z WIG20 wyniosły 126,8 mln zł i były najniższe od 2 stycznia br. Jest to niewiele, szczególnie w porównaniu z pierwszym tygodniem stycznia, kiedy obroty przekraczały średnio 300 mln zł.
Już od 6 stycznia na GPW nie widać wyraźnego trendu. WIG20 zmienił się w tym czasie niewiele (-1%). Indeks stoi w miejscu, mimo dobrej koniunktury na giełdach zagranicznych. Chłodne nastawienie inwestorów może wynikać z obaw o to, czy uda się wdrożyć plan cięć budżetowych wicepremiera Hausnera. Często jednak okresy niezdecydowania inwestorów takie jak obecnie, poprzedzają silne zmiany kursów.
Wzrosły kursy największych spółek, w tym Telekomunikacji Polskiej (+0,3%), PKN Orlen (+1,2%) i KGHM (+1,8%). Najmocniej podrożały papiery ComputerLandu (+2,5%). Poniedziałek przyniósł korektę notowań większości banków, których notowania zachowywały się dość dobrze w zeszłym tygodniu. O 2,4% przeceniono BRE, spadły też kursy BPH (-0,6%), BZ WBK (-0,9%) i Banku Millennium (-2,3%). Pozytywnie w tej grupie wyróżnił się jedynie Pekao, którego akcje zyskały 2,1%.