Wartość papierów komercyjnych zwiększyła się w 2003 r. prawie o 10%, wobec wzrostu o 14% rok wcześniej. Mniejszy niż przed rokiem był udział tych instrumentów w całym rynku długu (spadek z 9,1% do 8,5%).
Dlaczego emisji komercyjnych jest coraz mniej, chociaż stopy procentowe spadają? - Bo przedsiębiorstwa nie inwestują - wyjaśnia Fitch. Poza tym, ich sytuacja finansowa nie poprawiła się jeszcze na tyle, aby mogły zaciągać nowe długi. Kolejny powód to niechęć banków do organizowania emisji, co ma związek z pogorszeniem stanu ich aktywów.
Najgorsza sytuacja panuje na rynku papierów krótkoterminowych, który jest najważniejszym segmentem emisji komercyjnych (67%). Jego wartość spadała drugi rok z rzędu, w 2003 r. o 4,2%. Zmniejszyła się też liczba emitentów i organizatorów emisji.
- Rozwój tego rynku jest hamowany przez rosnącą podaż papierów skarbowych - uważają specjaliści z Fitch. Dodają, że wielu polskich emitentów ma bardzo niską wiarygodność kredytową. Według Fitch, bardziej opłacalny - i to nawet po uwzględnieniu kosztów zabezpieczenia przed ryzykiem kursowym - może być zakup obligacji emitowanych przez spółki zagraniczne. Ich ratingi są często wyższe od oceny polskich papierów rządowych.
Zmniejszenie liczby emitentów krótkoterminowych obligacji może mieć jednak swoje dobre strony. - Jest szansa na to, że pozostaną tylko najlepsi. Dzięki temu polski rynek będzie mógł się upodobnić do amerykańskiego. Tam krótkoterminowe obligacje sprzedają tylko najbardziej wiarygodne przedsiębiorstwa. Inwestorzy traktują zakup tych papierów jako alternatywę dla lokat bankowych - twierdzi Piotr Kowalski, wiceprezes Fitch Polska.