Giełda nałoży na każdego z 1402 pełnych członków (którzy mają prawo do handlu wszystkimi notowanymi kontraktami) 6 tys. USD dodatkowej opłaty - wynika z dokumentu złożonego przez jej prezesa Charlesa Careya parę dni temu w SEC, komisji papierów wartościowych. Od pozostałych 2218 członków będzie pobrana opłata w wysokości od 30 do 1000 USD, w zależności od tego, jakie prawa w handlu na giełdzie im przysługują.

"Składka jest wyrazem konserwatywnej, rozważnej postawy w zarządzaniu CBoT" - napisał w uzasadnieniu Carey. "Nie możemy nie doceniać konkurencji, która nam wyrasta".

Eurex, joint venture Deutsche Boerse i Swiss Exchange, planuje uruchomić elektroniczny rynek po drugiej stronie oceanu z początkiem lutego, choć zależy to jeszcze od tego, czy otrzyma na czas pozwolenie od Commodity Futures Trading Commission - instytucji, która nadzoruje w USA obrót derywatami. Nowa giełda będzie konkurować z CBoT o jak największą część rynku kontraktów na amerykańskie obligacje. Oblicza się, że dzienne obroty sięgają na nim 117 mld USD. Eurex wybrał już dyrektora generalnego amerykańskiej filii. Zostanie nim Satish Nandapurkar, który dotychczas zajmował stanowisko dyrektora ds. produktów i usług w Chicago Mercantile Exchange.

CBoT jest w trakcie przekształcania z organizacji typu non-profit w spółkę nastawioną na zysk. Ta inicjatywa spotkała się z protestem ponad 2 tys. niepełnych członków giełdy, którzy wystąpili do sądu, ponieważ jako nieuczciwą uznali propozycję objęcia 12% udziałów w nowo tworzonej spółce. Obie strony doszły do kompromisu i proces nie będzie potrzebny - niepełni członkowe otrzymają 22,35% akcji.