Cieniem na programie kładzie się jednak przegrane w piątek w Sejmie przez koalicję głosowanie, które oznacza, że rządowi może być trudno przeprowadzić konieczne zmiany w prawie przez parlament. "Plan pana premiera Hausnera musi być opracowany do końca. Partie opozycyjne powinny się odnieść do programu reform finansów publicznych. Gdyby okazało się, że programu Hausnera nie uda się przeprowadzić przez parlament, to może się okazać, że wyjściem są wcześniejsze wybory" - powiedział Reuterowi Borowski, jeden z liderów SLD. Borowski nie powiedział kiedy mogłyby odbyć się wcześniejsze wybory. "Chciałbym jednak podkreślić, że cały czas mam nadzieję, że partie opozycyjne poprą plan wicepremiera Hausnera. Gdyby tego nie zrobiły, stracą w oczach opinii publicznej" - powiedział Borowski. Podkreślił, że poparcie dla planu Hausnera jest i dla SLD szansą na poprawę notowań popularności. Wezwał też po raz kolejny do nierozwadniania planu. "Postawienie sprawy tak, że albo plan, albo wybory jest w jakiś sposób mobilizujące dla planktonu (małych ugrupowań w parlamencie), który i tak ma małe szanse na następną kadencję. Ja natomiast wierzę cały czas, że PO zachowa się odpowiedzialnie" - powiedział Łukasz Tarnawa, analityk PKO BP. "Licząc na mobilizację SLD-UP bodźce dla planktonu i to, że PO zachowa się odpowiedzialnie, zakładamy, że plan Hausnera ma szanse na poparcie w Sejmie mimo kłopotów jakie miała koalicja podczas piątkowego głosowania w Sejmie" - powiedział Tarnawa.
((Autor: Paweł Sobczak; Współpraca: Ewa Krukowska; Redagował: Marcin Gocłowski; [email protected]"
[email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]"