Reklama

Branżę telefonii komórkowej czeka konsolidacja

Przede wszystkim konsolidacji, a w dalszej kolejności również giełdowych debiutów oczekują od amerykańskich operatorów telefonii komórkowej analitycy i inwestorzy. Być może już wkrótce ich nadzieje spełni Cingular Wireless, który szykuje się do przejęcia AT&T Wireless. Przedsięwzięcie może zostać sfinansowane w drodze pierwotnej oferty publicznej.

Publikacja: 30.01.2004 08:29

Wliczając abonentów pozyskanych za pośrednictwem tzw. operatorów wirtualnych, siedem największych przedsiębiorstw telefonii komórkowej w USA na koniec września 2003 łącznie obsługiwało ponad 130 mln klientów. Ogółem z komórek korzysta już ponad 150 mln Amerykanów, czyli 54% populacji. Jeśli chodzi o największych operatorów, w III kwartale ub.r. liczba nowych przyłączeń do sieci wzrosła w skali roku o ponad 50%. Firma badawcza Strategy Analitycs przewiduje, że u czołowej siódemki do końca przyszłego roku w komórki zaopatrzy się kolejne 37 mln mieszkańców USA.

Przychody ze sprzedaży usług siedmiu wiodących operatorów zwiększą się z niecałych 74 mld USD w 2002 r. do prawie 106 mld USD w 2005 r. Średnie roczne tempo wzrostu przychodów (prawie 13%) będzie minimalnie szybsze niż tempo pozyskiwania nowych abonentów.

Rynek jednak stopniowo się nasyca i firmy są pod coraz większą presją, by obniżać ceny usług. Chcąc nadal zarabiać, operatorzy muszą szukać możliwości redukowania kosztów. Analitycy mają na to prostą receptę: konsolidacja. - Pierwszy, kto zdecyduje się na ruch, najprawdopodobniej będzie miał najszerszy wybór wysokiej jakości aktywów - zachęca operatorów, cytowany przez dziennik "Daily Deal", Cannon Carr z CICB World Markets. Dodaje, że pierwsza transakcja może mieć najłatwiejszą przeprawę w urzędach regulacji rynku.

Cingular z AT&T

wyprzedziliby lidera

Reklama
Reklama

Przez ostatnie lata najsilniejszą pozycję na rynku wypracował sobie Verizon Wireless, efekt mariażu operatora telefonii stacjonarnej Verizon z brytyjskim Vodafone, globalnym potentatem w telefonii komórkowej. Firma sukcesywnie, z kwartału na kwartał, zwiększa udział w rynku - zarówno pod względem liczby obsługiwanych abonentów, jak i przychodów ze sprzedaży - i coraz bardziej ucieka konkurencji. Analitycy, m.in. ze Strategy Analytics, na dodatek przewidują, że taki trend utrzyma się również w perspektywie co najmniej dwóch najbliższych lat.

Całkiem jednak możliwe, że wkrótce eksperci będą musieli zrewidować swoje prognozy. Wszystko za sprawą Cingular Wireless i AT&T Wireless, odpowiednio drugiej i trzeciej firmy na rynku, które - według nieoficjalnych informacji - szykują się do połączenia. Transakcję ma poprowadzić Cingular, a jego dwaj właściciele, operatorzy telefonii stacjonarnej BellSouth i SBC Communications, zadeklarowali ponoć pomoc w jej sfinansowaniu.

Informacje agencyjne na temat sposobu finansowania są jednak ze sobą sprzeczne. Zdaniem informatorów Bloomberga, Cingular mógłby zostać w drodze pierwotnej oferty publicznej (IPO) wprowadzony na giełdę, a środki byłyby przeznaczone na zakup konkurenta. Taką ewentualność wykluczyły anonimowe osoby cytowane przez Reutera. Twierdzą, że spółki-matki Cingulara mogą skorzystać z rynku instrumentów dłużnych. IPO Cingulara było rozważane już przed dwoma laty, jednak z uwagi na spadające ceny akcji telekomów plany zostały odłożone.

W ostatnich miesiącach kursy rosną. Po niedawnych zwyżkach notowany na giełdzie w Nowym Jorku AT&T Wireless jest wyceniany obecnie na 34,5 mld USD. Przed kilkoma dniami, przy okazji publikacji kwartalnych wyników, dyrektor generalny John Zeglis przyznał, że kilka firm wykazuje zainteresowanie przejęciem jego spółki. - Nie zamierzamy się spieszyć - dodał jednak. Cingular z korporacjami macierzystymi na razie jeszcze powstrzymują się od komentarzy na temat ewentualnej fuzji.

Jeśli wierzyć niepotwierdzonym doniesieniom, negocjacje trwają od grudnia, podpisanie stosownej umowy może być kwestią najbliższych tygodni. Gdyby faktycznie doszło do połączenia Cingulara z AT&T Wireless, powstałaby pierwsza firma na rynku, obsługująca ponad 45 mln klientów. Lider, Verizon Wireless, ma ich teraz nieco ponad 36 mln. Według niedawnych doniesień "The Wall Street Journal", AT&T czeka na oferty do 29 lutego.Rozmowy w trójkącie

O tej i innych transakcjach, której podmiotami byłyby amerykańskie firmy z rynku telefonii komórkowej, spekuluje się od długiego czasu. Analitycy i komentatorzy są zgłodniali wydarzeń - wystarczy wspomnieć, że w 2003 r. największe transakcje zostały zawarte w wyniku handlu licencjami pomiędzy operatorami, przy czym Verizon Wireless i Cingular wydały na ten cel odpowiednio zaledwie 750 mln i 1,4 mld USD.

Reklama
Reklama

Wśród chętnych na przejęcie AT&T Wireless, obok Cingulara, wymieniany był np. T-Mobile USA, amerykańska filia "komórkowej" gałęzi Deutsche Telekomu, obecnie szósty pod względem liczby abonentów. Wszyscy trzej operatorzy używają tej samej technologii (GSM), a to niezmiernie istotny czynnik, ułatwiający przeprowadzenie ewentualnej fuzji. O rzekomych rozmowach prowadzonych między VoiceStream - bo tak się wówczas nazywał obecny T-Mobile USA - a AT&T Wireless półtora roku temu pisał m.in. "The Wall Street Journal". Niewiele później gazeta donosiła o pertraktacjach Niemców z Cingular. Na początku 2002 r. pojawiły się zaś w mediach niepotwierdzone informacje na temat negocjacji na linii Cingular - AT&T Wireless.

Nowe przepisy

pobudzą rynek

Temat konsolidacji w "komórkowej" branży w USA powrócił na łamy finansowych mediów w ostatnich miesiącach zeszłego roku. Powodem były nowe przepisy, wprowadzone przez Federalną Komisję ds. Komunikacji (FCC) w końcu listopada. Pozwalają one abonentom sieci komórkowych zatrzymać numer w przypadku zmiany operatora.

Na razie nowe prawo nie spowodowało - co pokazały raporty za ostatni kwartał - roszad na rynku, ale analitycy są niemal pewni, że nawet drobne niepowodzenie którejś z firm może skończyć się odpływem klientów do konkurencji. Z uwagi na przywiązanie abonentów - szczególnie biznesowych, czyli tych, którzy płacą najwięcej - do numeru, dotychczas nie było to tak oczywiste. Eksperci każą poczekać, aż większej grupie użytkowników komórek pokończą się umowy - wówczas będzie można ocenić, kto na nowych regulacjach zyskał, kto stracił. Jak zaznacza C. Carr, zmiany w układzie sił mogą sprawić, że firmy wymieniane jako obiekty przejęć przestaną się cenić tak wysoko, jak dotychczas. Zdaniem analityka, właśnie brak zgody co do ceny był dotąd główną przeszkodą na drodze do konsolidacji.

Co na to Verizon?

Reklama
Reklama

Obecnie najbardziej prawdopodobny i oczywisty ruch operatorów to połączenie Cingulara z AT&T Wireless. Niektórzy komentatorzy pozwolili sobie pójść krok dalej i trochę pospekulować. Na "liście życzeń" Paula R. La Moniki, uznanego publicysty CNN Money, zawierającej pięć najciekawszych transakcji z sektora high-tech, które mogłyby zostać zawarte w bieżącym roku, znalazło się przejęcie Sprinta przez Verizon Wireless. Lider rynku miałby zatem wchłonąć "najmniejszego z wielkich". Firma wyceniana na ok. 100 mld USD miałaby przejąć "kopciuszka" wartego 7,9 mld USD. Sieci obu operatorów działają w standardzie CDMA, zatem i w tym przypadku kluczową rolę odgrywałyby aspekty technologiczne ewentualnego połączenia.

Sam Verizon milczy na temat ewentualnych planów ekspansji przez akwizycje. W minionych latach firma przymierzała się natomiast do sprzedaży akcji w pierwotnej ofercie publicznej i giełdowego debiutu, ale ze względu na dekoniunkturę plany zostały odłożone w czasie. Trudno przypuszczać, żeby teraz firma do nich powróciła. - Aktualnie nie mamy naprawdę żadnego powodu, by przeprowadzać osobną emisję publiczną dla Verizon Wireless - mówił niedawno w przeprowadzonym przez agencję Bloomberga wywiadzie Ivan Seidenberg, dyrektor generalny Verizon Communications. Na dodatek wczoraj Seidenberg stwierdził, że Verizon Communications jest gotowy odkupić od Vodafone akcje Verizon Wireless - w przypadku gdy Brytyjczycy zdecydowaliby się na przejęcie AT&T Wireless. Chrapkę na akcje trzeciego w USA operatora, według różnych źródeł, mają też japoński DoCoMo i Nextel.

Na razie inwestycje

Na razie w planach największego operatora telefonii komórkowej jest rozwijanie infrastruktury technicznej. Verizon Wireless do końca 2005 r. zamierza zainwestować miliard USD we wprowadzanie szerokopasmowego dostępu do internetu. Spółka liczy na nowinki techniczne, wszystkie wyliczenia mówią bowiem, że w najbliższych latach spadać będzie rola - a tym samym kwota przychodów - segmentu tradycyjnych głosowych połączeń.

Verizon Wireless - 45% udziałów w spółce ma brytyjski Vodafone, największy operator komórkowy na świecie. Pozostałe 55% należy do Verizon Communications. W IV kwartale ub.r. firma osiągnęła przychody ze sprzedaży w wysokości 5,98 mld USD, o 15% wyższe niż przed rokiem.

Reklama
Reklama

Cingular Wireless - zwiększył w ostatnim kwartale sprzedaż o 5,6%, do 3,9 mld USD. 60% udziałów w firmie ma SBC, a pozostałe 40% BellSouth.

AT&T Wireless - w minionym kwartale spółka rozczarowała analityków - strata wyniosła 84 mln USD, przy przychodach w kwocie 4,22 mld USD, tylko o 4,1% wyższych niż przed rokiem. Największym udziałowcem (ma 16% akcji) jest japoński telekom NTT DoCoMo.

Sprint PCS - spółka sprawozdanie finansowe ogłosi 3 lutego. Możliwe że na poziomie netto w IV kwartale miała stratę, jakiś czas temu informowała bowiem o konieczności dokonania odpisów na kwotę kilkuset milionów USD.

Nextel - niedawno spółka podała, że najprawdopodobniej zrealizowała przewidywania na 2003 r. Firma prognozuje, że osiągnęła co najmniej 100 mln USD zysku na poziomie operacyjnym i 1,15 USD zysku na akcję.

T-Mobile USA - jest to jedna z kilku filii T-Mobile, komórkowego oddziału Deutsche Telekomu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama