Holenderski bank zarobił w ostatnim kwartale 857 mln euro (52 centy na akcję), wobec 685 mln euro (43 centy na walor) rok wcześniej. Wynik okazał się znacznie lepszy od oczekiwań. Analitycy ankietowani przez agencję Bloomberga spodziewali się, że ABN Amro zarobi ok. 748 mln euro. W całym 2003 r. zysk spółki był rekordowy i wyniósł 3,16 mld euro.
Sześć kwartałów poprawy
Wyniki banku z Holandii poprawiają się regularnie już od sześciu kwartałów. Duża w tym zasługa zarządu. Dyrektor generalny Rijkman Groenink postawił w ostatnich latach na cięcia kosztów. Ponadto pomogła mu dobra koniunktura na amerykańskim rynku hipotecznym, na którym holenderski bank ma bardzo mocną pozycję.
W ostatnim kwartale najlepiej wiodło się ABN Amro w bankowości inwestycyjnej. Dział specjalizujący się w tym segmencie rynku finansowego oraz jednostka bankowości korporacyjnej zarobiły 163 mln euro, wobec 63 mln euro w ostatnim kwartale 2002 r. To przede wszystkim zasługa hossy, która powróciła na światowe giełdy, ale również udanych przedsięwzięć. ABN Amro doradzał np. brytyjskiej sieci supermarketów William Morrison przy ofercie przejęcia za 4,28 mld funtów (7,9 mld USD) konkurencyjnej sieci Safeway. Holenderski bank awansował też na piąte miejsce w świecie (4,6-proc. udział w rynku), jeśli chodzi o gwarantowanie emisji obligacji przedsiębiorstw.
Rekordowy zysk